Tysiące martwych pszczół na Lubelszczyźnie. Pszczelarz wskazuje na opryski

W Tyszowcach (woj. lubelskie) doszło do masowego wyginięcia pszczół. Pszczelarz Henryk podejrzewa, że przyczyną były niedawne opryski na uprawach rzepaku. Policja bada sprawę, a straty szacuje się na około 8 tys. zł.

.Tysiące martwych pszczół na Lubelszczyźnie. Pszczelarz wskazuje na opryski
Źródło zdjęć: © Facebook
Edyta Tomaszewska

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w okolicach Tyszowiec, gdzie pan Henryk, lokalny pszczelarz, odkrył setki tysięcy martwych pszczół. Wydarzenie miało miejsce prawdopodobnie po wieczornych zabiegach agrotechnicznych na uprawach rzepaku w Czartowcu-Kolonii.

Pan Henryk, który prowadzi pasiekę od sześciu lat, po raz pierwszy doświadczył zatrucia pszczół na tak dużą skalę. Jak podkreśla w rozmowie z "Kroniką Tygodnia" wcześniej zdarzały się jedynie małe incydenty, które nie wpłynęły znacząco na populację owadów.

Unikatowe muzeum we Wrocławiu. Jedyne takie miejsce w Polsce

Środki ochrony roślin pod lupą

Pszczelarz jest przekonany, że przyczyną tragedii są środki ochrony roślin. Podejrzewa, że użyto innego preparatu niż zwykle lub zastosowano go w nieodpowiednim czasie albo dawce. Gospodarz szybko zgłosił sprawę na policję.

- Między godziną 7 a 8 rano pojechałem uzupełnić wodę dla pszczół. To tragedia, co się stało. W piątek wieczorem ktoś tam pryskał i po prostu wytruł pszczoły. U mnie 16 rodzin pszczelich, ale też wiem, że w innych miejscowościach więcej - mówi pszczelarz w rozmowie z "Kroniką Tygodnia". - Na pewno to opryski - dodaje.

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim prowadzą postępowanie w sprawie zniszczenia mienia. Straty w postaci 16 zniszczonych rodzin pszczół oszacowano na ok. 8 tys. zł.

Badania i konsekwencje

Policja zaangażowała również Powiatowy Inspektorat Weterynarii oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa, które zabezpieczyły pszczoły i próbki gleby do dalszych analiz.

Problem ten nie jest odosobniony, bo zgłoszenia dotyczące podobnych incydentów pojawiły się także w innych częściach gmin Tyszowce i Łaszczów. Żaden z rolników nie usłyszał jeszcze zarzutów.

Współpraca dla ochrony pszczół

Rolnicy i pszczelarze muszą współpracować, aby unikać takich tragedii. Pszczelarze mają prawo wiedzieć o planowanych opryskach, aby móc odpowiednio zabezpieczyć swoje pasieki.

Pan Henryk podkreśla znaczenie odpowiedzialnego stosowania pestycydów, zwłaszcza poza aktywnymi godzinami lotu pszczół. Podkreśla, że "ochrona upraw jest ważna, ale musi być prowadzona z poszanowaniem zasad i bezpieczeństwa pszczół oraz środowiska".

Przypadki zatrucia pszczół niosą ze sobą ryzyko kar finansowych, a także mogą wpływać na dotacje rolnicze. Właściwie wykonane opryski nie tylko chronią rośliny, ale też zabezpieczają fundamentalną rolę pszczół w ekosystemie.

Wybrane dla Ciebie