W miniony weekend ratownicy medyczni zostali wezwani do nieprzytomnego mężczyzny leżącego w jednym z parków w Zgorzelcu (woj. dolnośląskie). Sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót.
Gdy jeden z medyków próbował pomóc młodemu mężczyźnie, ten odzyskał przytomność i stał się agresywny.
Kiedy jeden z ratowników przystąpił do udzielenia 22-latkowi niezbędnej pomocy, mężczyzna odzyskał przytomność i niespodziewanie zaczął zachowywać się agresywnie, naruszając przy tym nietykalność cielesną medyka - poinformował kom. Przemysław Ratajczyk z KPP w Zgorzelcu.
Wyjedzie z Polski?
Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze zatrzymali agresora, a zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków służbowych.
Sprawa została rozpoznana w trybie przyspieszonym. Sąd wymierzył mężczyźnie karę grzywny. Po zakończeniu czynności został on przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej, którzy podejmą decyzję w sprawie jego ewentualnego zobowiązania do powrotu - przekazał kom. Przemysław Ratajczyk.
Jak podkreślono w policyjnym komunikacie, ratownicy medyczni każdego dnia ratują ludzkie zdrowie i życie, często działając przy tym w trudnych i niebezpiecznych warunkach.
Wykonując swoje obowiązki, mają prawo oczekiwać szacunku oraz bezpieczeństwa. Każdy przypadek agresji wobec osób niosących pomoc spotka się ze stanowczą i zdecydowaną reakcją Policji - czytamy. -Przypominamy, że naruszenie nietykalności cielesnej ratownika medycznego podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych jest przestępstwem - podkreślono.