Atak rekina na Galapagos. Austriaczka straciła nogę
Dramatyczny atak rekina na Galapagos. Poszkodowaną jest 30-letnia Austriaczka. Kobieta walczyła o życie, a lekarze byli zmuszeni amputować jej prawą nogę poniżej kolana.
Informację o dramacie 30-latki podał "Bild", powołując się na austriacki dziennik "Oberösterreichische Nachrichten". Do zdarzenia doszło podczas wycieczki snorkelingowej w rejonie Wysp Galapagos, należących do Ekwadoru. 30-letnia Elisabeth O. z Linzu uczestniczyła wraz z mężem w zorganizowanym rejsie na wody w pobliżu wyspy Santa Fe. W grupie znajdowało się siedmioro turystów i przewodnik.
Kiedy kobieta pływała w płytkiej wodzie i przygotowywała aparat fotograficzny, niespodziewanie zaatakował ją rekin. Austriaczka twierdziła, że zwierzę pojawiło się znikąd. Drapieżnik wgryzł się w jej prawą nogę. Turystka rozpaczliwie próbowała się uwolnić i po chwili udało jej się wyrwać z uścisku zwierzęcia. Zanim rekin odpłynął, ugryzł kobietę jeszcze trzykrotnie w kończynę.
Na szczęście w grupie znajdowało się dwóch lekarzy z Kanady. Natychmiast udzielili kobiecie pierwszej pomocy, dzięki czemu udało się zatamować krwawienie. Łódź wróciła na wyspę Santa Cruz, gdzie ranna przeszła pierwszą operację. Następnie została przetransportowana do szpitala w portowym mieście Guayaquil na kontynencie. Lekarze podjęli decyzję o amputacji prawego podudzia.
- Kiedy zobaczyłam swoją nogę po ataku rekina, wiedziałam, że nie da się jej uratować - stwierdziła poszkodowana. Rany na lewej nodze okazały się znacznie mniej poważne.
"Bild" informuje, że Austriaczka swoje 30. urodziny spędziła już w szpitalu. - Jestem wdzięczna, że wciąż żyję. Dzisiejsze protezy to prawdziwe cuda techniki. Będę mogła dalej żyć - powiedziała rozmówczyni "Oberösterreichische Nachrichten".
W wodach otaczających Wyspy Galapagos żyje kilka gatunków rekinów, w tym rekin tygrysi i rekin galapagoski, które uznawane są za potencjalnie niebezpieczne dla ludzi. Nie wiadomo, jaki gatunek zaatakował kobietę.