Autobus "płonął jak pochodnia". Wstrząsający widok w Bydgoszczy
We wtorek (13 stycznia) doszło do dramatycznego pożaru autobusu w Bydgoszczy. Zapalił się pojazd linii nr 57. Strażacy próbowali ratować auto, ale ogień rozprzestrzenił się zbyt szybko. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Do pożaru autobusu bydgoskiego Miejskiego Zakładu Komunikacji doszło we wtorek (13 stycznia) ok. godz. 11:00. Jak relacjonują strażacy, zapaliła się komora silnika pojazdu. Autobus stał na pętli przy ul. Rycerskiej.
Pożar próbowały ugasić trzy jednostki straży pożarnej z Bydgoszczy. Mimo szybkiej i prawidłowej reakcji kierowcy oraz służb, auta nie udało się uratować.
Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer
Kierowca zareagował prawidłowo. Próbował zapanować nad żywiołem, używając gaśnicy. Niestety pożar błyskawicznie się rozprzestrzeniał. Autobus płonął jak pochodnia - powiedział Karol Smarz, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".
W wyniku pożaru auta nadpaleniu uległ też jeden z budynków bydgoskiego MZK. Strażacy poinformowali, że w zdarzeniu nikomu nic się nie stało. Przytomna reakcja sprawiła, że kierowca w porę się oddalił. W autobusie nie było również pasażerów.
Nie wiadomo jeszcze, co dokładnie było przyczyną pożaru auta. Wrak pojazdu został odholowany do zajezdni. Trwa szacowanie strat.