Leżał na trawie. Nikt nie reagował. Apel służb
Najnowszy wpis Straży Miejskiej w Łodzi opisuje godną naśladowania postawę jednej z funkcjonariuszek, która udowodniła, że strażnikiem jest się także po godzinach pracy. Niestety inni przechodnie nie reagowali, widząc leżącego na trawie mężczyznę.
Podczas wolnego, przechodząc ulicą Rokicińską, kobieta zauważyła mężczyznę leżącego na trawniku. Choć inni przechodnie mijali go obojętnie, ona bez wahania podeszła, by sprawdzić jego stan.
Leżał na trawie. Jedni przeszli - ona zareagowała. Nasza funkcjonariuszka, będąc w czasie wolnym, zauważyła mężczyznę leżącego przy ul. Rokicińskiej. Bez wahania podeszła i sprawdziła jego stan - relacjonuje Straż Miejska w Łodzi.
Co ok. 20 minut dostają zgłoszenie. W stolicy rusza wielka akcja
Po upewnieniu się, że funkcje życiowe są zachowane, funkcjonariuszka oceniła, że przyczyną jego stanu było prawdopodobnie nadmierne spożycie alkoholu.
Wszystko wskazywało na to, że przyczyną "odpoczynku" są napoje wyskokowe – ale to nie powód, by zostawić człowieka bez pomocy - podkreślają strażnicy.
Nie zostawiła jednak mężczyzny bez opieki – wezwała patrol pod numerem alarmowym 986 i czuwała przy nim aż do przyjazdu służb. Ostatecznie mężczyzna został przewieziony do Izby Wytrzeźwień.
Mundurowi przypominają, by nie pozostawać obojętnym, gdy widzimy kogoś, kto może potrzebować pomocy. "Reagujmy" - podkreślają.