Awantura na drodze w Krakowie. Kierowca wyjął gaz
W Krakowie wydarzyła się niebezpieczna sytuacja na drodze – kierowca użył gazu pieprzowego wobec innych uczestników ruchu. Mimo że są nagrania, świadkowie i numer rejestracyjny samochodu, policja do tej pory nie zajęła się tą sprawą. Film z tego zdarzenia pojawił się na kanale "Stop Cham".
Do zdarzenia doszło 12 listopada 2025 roku w Krakowie. Kierowca Mitsubishi Eclipse miał nagle zrównać się z samochodem pokrzywdzonego, gestykulując w jego stronę. Początkowo kierowca i pasażerka podejrzewali problem techniczny z własnym autem. Sytuacja szybko przerodziła się jednak w agresję słowną, a następnie fizyczną.
Według relacji poszkodowanego, napastnik uderzył pięścią w szybę samochodu, w którym siedziała kobieta, a następnie użył gazu pieprzowego w kierunku pasażerki. Całe zajście zostało nagrane, a sprawca dysponował pojazdem z widocznym numerem rejestracyjnym.
Otworzyliśmy szybę, po czym napastnik wyciągnął gaz, i to nie byle jaki gaz - coś w rodzaju gazu na niedźwiedzie, taka mała gaśnica, i potraktował nas tym przez okno do wnętrza samochodu. Przypominam, że w moim samochodzie na siedzeniu pasażera siedziała kobieta i to ona była na pierwszej linii gazu - czytamy w opisie filmu.
Pomimo zgłoszeń, pism i dostępnych dowodów, policja nie podjęła dotąd dalszych działań. Poszkodowany podkreśla brak reakcji funkcjonariuszy mimo posiadania nagrań i świadków zdarzenia.
Nagranie ze "Stop Cham" przestrogą
Incydent pokazuje, że eskalacja agresji na drogach może przybierać bardzo niebezpieczne formy, a reakcja odpowiednich służb w takich sytuacjach jest kluczowa dla bezpieczeństwa uczestników ruchu.
Złóż zażalenie na decyzję policji i zgłoś to bezpośrednio do prokuratury, jak nie wiesz jak to wynajmij prawnika i najlepiej pozwij go o odszkodowanie cywilnie, nie zapominając oczywiście o wszelkich poniesionych kosztach zdrowotnych spowodowanych takim atakiem. Jakby mnie jakiś śmieć zagazował bez powodu to bym nie odpuścił - podkreśla internauta.
Wciąż nie rozumiem, po co ktoś wychodzi z samochodu, otwiera drzwi, okna i szuka na siłę konfrontacji - dodaje kolejna osoba.