"Aż przetarłam oczy". Nieco ponad doba różnicy. Ujęcia znad Bałtyku
Czytelniczka o2.pl miniony weekend spędziła w Gdyni. Na tamtejszej plaży miejskiej pojawiła się zarówno w sobotę (14 lutego), jak i w niedzielę (15 lutego). Zarejestrowała dwa zupełnie inne obrazki.
W sobotę plaża miejska w Gdyni świeciła pustkami. Lód na Bałtyku był roztopiony, zaś na niebie królowały chmury. Generalnie pogoda nie zachęcała do spacerów.
Niedziela natomiast przyniosła mroźną, orzeźwiającą aurę, z niemal bezchmurnym niebem. W blasku słońca wzdłuż przymarzniętego Bałtyku przechadzało się mnóstwo osób.
Aż przetarłam oczy. Różnica między sobotą a niedzielą była kolosalna. Jakby dwa inne światy. Niestety, niektórzy - pomimo licznych apeli - wchodzili na zamarznięte fragmenty Bałtyku. Generalnie jednak większość po prostu cieszyła się możliwością spacerowania po plaży, w towarzystwie bliskich i znajomych - podkreśliła nasza czytelniczka.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.
Z dziennikarstwem jest związana od niemal dwudziestu lat. Swoją karierę zawodową rozpoczęła w "Dzienniku Bałtyckim", następnie współpracowała z trójmiejskim oddziałem "Co jest Grane". Z biegiem czasu połączyła pasję do mody z publikacjami w serwisach kobiecych w Wirtualnej Polsce, gdzie zdobyła cenne doświadczenie, także jako wydawca strony głównej. Obecnie wydawca w portalu o2. Ukończyła trzy kierunki na Uniwersytecie Gdańskim: dziennikarstwo, prawo oraz filologię polską. W życiu prywatnym jest miłośniczką podróży, włoskiej kultury i odkrywania mitów dotyczących innych krajów. Jest mamą dwójki wspaniałych dzieci, które od najmłodszych lat zaraża miłością do zwiedzania świata.