Baby boom w Janowie Podlaskim. Rodzą się przyszłe gwiazdy pokazów
W Stadninie w Janowie Podlaskim trwa prawdziwy baby boom. Prezes stadniny Weronika Sosnowska przekazała, że na świat przyszło łącznie 89 koni: 71 źrebiąt czystej krwi arabskiej (38 ogierków i 33 klaczki) oraz 18 koni małopolskich (po 9 klaczek i ogierków). Najczęściej spotykane maści w tym roczniku to gniada i siwa. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, cztery klacze wciąż czekają na wyźrebienie.
Źrebięta rosną jak na drożdżach, a hodowcy już teraz z zaciekawieniem wypatrują przyszłych championów. To właśnie tutaj rodzą się konie, które później błyszczą na ringach pokazowych i zdobywają uznanie na międzynarodowej scenie. Prezeska stadniny przyznała, że jak co roku spory kłopot powoduje poszukiwanie imion dla źrebiąt.
Nadawanie imion źrebiętom to nie lada wyczyn, bo nie mogą się powtórzyć przez ostatnie 25 lat. Tym bardziej że musi otrzymać imię na tę samą literę co imię matki. W tym roku sporo źrebiąt nazywa się po arabsku, natomiast w słowniku języka arabskiego nie występuje litera "p". Jest to litera, na którą mamy akurat najwięcej koni, więc nazywamy je też po polsku – wyjaśniła Sosnowska.
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.