Szokujące nagranie pojawiło się w środę, 5 sierpnia, na koncie Polskich Linii Kolejowych S. A. na Facebooku. Zarządca infrastruktury kolejowej zamieścił do niego specjalny wpis, w którym przedstawił całą sytuację.
Okazuje się, że nastolatek jadący elektryczną hulajnogą zlekceważył czerwone światło i -jak gdyby nigdy nic - ominął opuszczone półrogatki. Chłopak pędził... wprost pod zbliżający się pociąg. Sekundy dzieliły go od dramatu. W ostatnim możliwym momencie zdołał zahamować.
Aż trudno uwierzyć. Nastolatek omal nie wjechał pod pociąg. Jest wideo od PLK S.A.
W tym przypadku miał więcej szczęścia niż rozumu, bo skończyło się jedynie na podniesionym ciśnieniu. Wystarczyłby silniejszy podmuch od przejeżdżającego składu albo kontakt z wystającym elementem, by doszło do tragedii - podaje PLK S.A.
Jednocześnie zarządca infrastruktury kolejowej po raz kolejny przypomina, że w starciu z pociągiem człowiek nie ma żadnych szans. Natomiast droga hamowania rozpędzonej maszyny może wynosić nawet kilometr.
Nie sprawdzaj, czy zdążysz. Zatrzymaj się, cierpliwie poczekaj. To, że jesteś młody nie oznacza, że jesteś nieśmiertelny - apeluje PLK S.A.
Pod nagraniem zaroiło się od komentarzy internautów. Ci nie kryli oburzenia. "Zakaz poruszania się czymkolwiek do końca życia" - pisała jedna osoba. "Powinien dostać solidny mandat" - twierdziła następna. "Co za dzban, dzień w dzień frajerzy na hulajnogach sprawiają coraz większe problemy..." - irytowała się kolejna.
W******* powinien dostać taki, że hej - radziła jedna użytkowniczka.