Balkony w kolorach Rosji. "Jak płachta na byka"

Mieszkańcy apartamentowca w Noworosyjsku w Rosji boją się, że staną się celem ukraińskiego drona z powodu oświetlenia w kolorach rosyjskiej flagi. Ukraina od dawna rozwija drony dalekiego zasięgu, pozwalające jej razić cele na terytorium Rosji.

.Balkony w kolorach Rosji. "Jak płachta na byka"
Źródło zdjęć: © X | Nexta
Jakub Artych

Drony są jednym z najskuteczniejszych środków umożliwiających ukraińskim żołnierzom w ogromnym stopniu zniwelować ogromną przewagę liczebną i sprzętową Rosjan.

Ataku dronów boją się teraz mieszkańcy rosyjskiego miasta. Chodzi o Noworosyjsk w Kraju Krasnodarskim, jeden z głównych portów Morza Czarnego.

Jak podkreśla profil Nexta na platformie X, mieszkańcy apartamentowca w Noworosyjsku boją się, że staną się celem ukraińskiego drona z powodu oświetlenia w kolorach rosyjskiej flagi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tunel pod Marszałkowską do zasypania. "Kierowcy będą oburzeni"

Balkony budynku przy ulicy Widowa oświetlone są lampami w kolorze białym, niebieskim i czerwonym. Mieszkańcy są pewni, że przyciągnie to drony atakujące.

Jesteśmy jak czerwona płachta na byka - powiedział jeden z mieszkańców.

Drony bronią Ukrainy

Obawy Rosjan są uzasadnione. Ukraina od dawna rozwija drony dalekiego zasięgu, pozwalające jej razić cele na terytorium Rosji.

Wśród nich można wymienić m.in. UJ-22 Airborne o zasięgu wynoszącym 800 km, drony kamikadze "Bóbr" o zasięgu wynoszącym nawet 1000 km, czy bezzałogowce Rubaka o zasięgu wynoszącym ok. 500 km.

Początkowo, w zależności od konstrukcji, z dronów zrzucano granaty lub pociski moździerzowe. Następnie zaczęto wykorzystywać drony FPV (First Person View) do tworzenia improwizowanych dronów "kamikadze", używanych nie tylko do polowania na czołgi, ale również na pojedynczych żołnierzy. Ostatnią nowością jest zastosowanie dronów i zdalnie sterowanych robotów do podkładania min w pobliżu pozycji rosyjskich.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2