Znaleźli szczątki Karoliny? Ojciec na miejscu. "Żyję nadzieją"

W Czechowicach-Dziedzicach odkryto ludzkie szczątki, które mogą należeć do zaginionej Karoliny Wróbel. Śledczy zlecili pilne badania DNA, a rodzina 24-latki czeka na ich wynik. – Każdego dnia zastanawiam się, gdzie jest, co się z nią stało i czy kiedykolwiek poznam prawdę – powiedział "Faktowi" ojciec Karoliny, Piotr Wróbel, który pojawił się w miejscu odnalezienia szczątków.

Karolina Wróbel zaginęła w 2025 r. Karolina Wróbel zaginęła w 2025 r.
Źródło zdjęć: © Policja
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Szczątki znaleziono przy ul. Narutowicza w Czechowicach-Dziedzicach podczas prac rozbiórkowych.
  • Identyfikacja ma być możliwa dzięki porównaniu materiału DNA.
  • Karolina Wróbel zaginęła 3 stycznia 2025 r., a w sprawie zarzut zabójstwa usłyszał Patryk B.

Szczątki w Czechowicach-Dziedzicach

Ludzkie szczątki odkrył w poniedziałek, 2 listopada, operator koparki pracujący na jednej z posesji przy ul. Narutowicza. Ich stan był na tyle zaawansowany, że funkcjonariusze nie mogli ustalić tożsamości osoby. Zabezpieczony materiał trafił do badań, których wynik ma być znany w ciągu kilku dni. Według dostępnych informacji policja ma już materiał porównawczy DNA Karoliny Wróbel.

Ojciec nie traci nadziei

Piotr Wróbel, ojciec zaginionej, natychmiast przyjechał w pobliże miejsca prowadzonych czynności. Próbował podejść za policyjną taśmę, ale policjanci nakazali mu się cofnąć. Mężczyzna rozmawiał z funkcjonariuszami i czeka teraz na oficjalne ustalenia. Zdobył się też na szczere wyznanie w rozmowie z o2.pl [Zwłoki w Czechowicach-Dziedzicach. Mamy nieoficjalne ustalenia].

To bardzo trudne chwile dla naszej rodziny. Najgorsza jest ta niepewność. Z jednej strony boję się tego, czego możemy się dowiedzieć. Z drugiej strony nie mogę już dłużej żyć bez odpowiedzi na pytanie, co stało się z moim dzieckiem – przekazał o2.pl ojciec zaginionej Karoliny.
Z drugiej strony cały czas żyję nadzieją. Jako ojciec nie potrafię przestać wierzyć, że moja córka może jeszcze żyć. Na miejscu odnaleziono ludzkie szczątki, ale przecież nikt nie potwierdził, że to Karolina – mówił z kolei w rozmowie z "Faktem".

Siostra Karoliny apeluje o cierpliwość

Siostra Karoliny odniosła się do sprawy w mediach społecznościowych. Podkreśliła, że rodzina nie ma jeszcze oficjalnych informacji dotyczących tożsamości szczątków. "Na ten moment nie mamy oficjalnego potwierdzenia, czy mogą one należeć do Karoliny" – przekazała, prosząc o powstrzymanie się od przedwczesnych wniosków.

Co wiadomo o zaginięciu Karoliny Wróbel?

Karolina Wróbel zniknęła 3 stycznia 2025 r. Kobieta, będąca matką dwójki dzieci, wyszła do pobliskiego sklepu po bułki i już nie wróciła. Śledczy ustalili, że ostatnim człowiekiem, który miał ją widzieć, był 29-letni Patryk B., jej współlokator. Mężczyzna miał wychodzić za nią z mieszkania.

Patryk B. został zatrzymany kilka dni później i usłyszał zarzut zabójstwa. Z ustaleń opisanych w materiale wynika, że podczas pierwszego przesłuchania miał przyznać się do zabicia kobiety i ukrycia jej ciała w stawie Błaskowiec. Później wycofał te zeznania i od lutego ubiegłego roku twierdzi, że jest niewinny. Przeszukania zbiornika nie przyniosły przełomu, a w październiku mężczyzna opuścił areszt. Zarzut nadal na nim ciąży.

Detektyw komentuje. "Jeśli potwierdzą"

Dawid Burzacki, koordynator zespołu detektywów zajmujących się zaginięciem, zaznaczył, że potwierdzenie tożsamości szczątków nie musi zakończyć postępowania.

Jeżeli potwierdzą one tożsamość Karoliny, najważniejszym zadaniem będzie ustalenie nie tylko tego, jak zginęła, ale również co wydarzyło się od chwili jej zaginięcia do momentu odnalezienia szczątków – powiedział "Faktowi".

W dalszej części śledczy będą musieli ponownie przeanalizować zeznania, monitoring, dane telekomunikacyjne i pozostałe dowody.

Wybrane dla Ciebie