Nie zostawiaj tych ziół na grządkach. Tak zachowasz je na zimę

Zioła takie jak bazylia, werbena, pietruszka czy mięta nie wytrzymują niskich temperatur i po pierwszym przymrozku mogą się zmarnować. Jak podaje serwis Country Living, wybrane rośliny warto zebrać wcześniej, wysuszyć lub zamrozić, by wykorzystać je podczas zimowego gotowania.

ZiołaZioła
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | stockcreations
Małgorzata Badur

Niektóre zioła najlepiej zebrać przed nadejściem silnego mrozu. Należy ścinać całe gałązki, odrzucić liście z brązowymi plamami, a następnie opłukać rośliny i dokładnie osuszyć papierowym ręcznikiem. Każdy gatunek warto związać osobno i zawiesić w ciemnym miejscu, na przykład w szafie. Gałązki można też ustawić pionowo w wazonie, ale bez wody.

Innym sposobem jest suszenie w piekarniku. Zioła trzeba rozłożyć na blasze i umieścić w urządzeniu nagrzanym do ok. 82 st. C. Proces trwa zwykle kilka godzin. Rośliny są gotowe, gdy stają się kruche i całkowicie suche. Po wysuszeniu należy oddzielić liście od łodyg i przełożyć je do papierowych kopert albo szklanych słoików z pokrywkami.

Które zioła zebrać przed nadejściem mrozów?

Bazylia jest szczególnie wrażliwa na chłód. Można ją wysuszyć w piekarniku, ale dobrze sprawdza się również mrożenie. Garście liści należy zblendować z niewielką ilością wody, a następnie przełożyć purée do foremek na kostki lodu. Później wystarczy dodać jedną lub dwie kostki do sosu albo zupy. Mrożenie pomaga lepiej zachować świeży kolor niż suszenie.

Szczypiorek dość dobrze znosi niskie temperatury, lecz po pierwszym zamarznięciu staje się miękki. Przed mrozem warto ściąć jak najwięcej liści, drobno je posiekać i wysuszyć w piekarniku.

Pietruszka może przetrwać lekki przymrozek, ale nie jest odporna na silny mróz. Jej łodygi najlepiej zebrać przed nadejściem bardzo zimnej pogody, wysuszyć w piekarniku, a następnie pokruszyć liście i przełożyć je do słoików.

Werbena cytrynowa nie przetrwa silnego mrozu. Można zebrać pojedyncze liście albo wysuszyć na powietrzu pęczki łodyg. Jej cytrusowy aromat pasuje do zimowych potraw.

Melisa również ma cytrusowy smak. Jej liście i łodygi znajdujące się nad ziemią obumierają zimą. Pojedyncze liście można wysuszyć w piekarniku, a całe łodygi związać i suszyć na powietrzu.

Miętę, podobnie jak melisę, można suszyć w piekarniku, co pozwala zachować zapas zioła na zimę i wykorzystać go do urozmaicania potraw.

Tymianek dobrze znosi chłód i lekki przymrozek. Zwykle jest odporny na chłód, jednak w miejscach, gdzie pojawia się śnieg, wcześniejsze zebranie rośliny ułatwi późniejsze gotowanie. Pęczki łodyg można związać i suszyć na powietrzu albo wysuszyć całe gałązki w piekarniku, a następnie oddzielić liście. Suszenie wzmacnia smak tymianku.

Oregano też warto zebrać przed zimą. Pęczki można suszyć na powietrzu, a pojedyncze liście w piekarniku. Podobnie jak w przypadku tymianku, suszenie wzmacnia jego ziemisty aromat.

Szałwia jest byliną, która bardzo dobrze znosi suszenie. Pojedyncze liście można wysuszyć w piekarniku, a całe łodygi pozostawić do suszenia na powietrzu. Tak przygotowany susz można wykorzystywać podczas zimowego gotowania.

Dlaczego warto suszyć zioła i jak je przechowywać?

Suszenie ziół to prosty sposób na wykorzystanie ostatnich zbiorów z ogrodu. Trzeba jednak pamiętać, że nawet prawidłowo wysuszone liście z czasem tracą swój aromat. Dlatego najlepiej przechowywać je w całości i rozdrabniać dopiero przed dodaniem do potraw. Słoiczki z ziołami trzymaj z dala od światła, wilgoci i źródeł ciepła, np. kuchenki. Dzięki temu dłużej zachowają intensywny zapach i smak.

Wybrane dla Ciebie