Bawiąc się, zabił kumpli. 39-latek płakał i błagał, widząc, co zrobił

39-letni Patryk P. urządził krwawy rajd po Biszczy (woj. lubelskie). Pijany wsiadł za kierownicę swojego terenowego volvo i potrącił mężczyznę. Chwilę później rozjechał dwóch kolegów pod miejscową stacją benzynową. Prokuratura postanowiła zmienić stawiane mu zarzuty.

Patryk P. zabił dwóch sąsiadów Patryk P. zabił dwóch sąsiadów
Źródło zdjęć: © Policja

Patryk P. był postrachem okolicy. 39-latek był wielokrotnie karany za różnego rodzaju przestępstwa. Lubił pokazywać mieszkańcom Biszczy (woj. lubelskie) kto tu rządzi. Jeździł swoim terenowym volvo, strasząc ludzi, że ich rozjedzie.

W maju ubiegłego roku doszło do tragedii. Pijany Patryk P. wsiadł za kierownicę i specjalnie potrącił mężczyznę wracającego do domu. Następnie pojechał na lokalną stację paliw, przy której wieczorami zbierają się okoliczni mieszkańcy.

Patryk P. zamordował dwóch sąsiadów

39-latek rozpędził się i wjechał w Adama P. i Czesława D., którzy pili piwo na ławeczce. Auto przygniotło ich do ściany. 58-latka i 73-latka nie udało się uratować.

Patryk P. po tragedii rzucił się na ziemię, płakał i błagał świadków, by nie wzywali policji, bo nie chce wracać do więzienia. Został zatrzymany.

Po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności zmieniliśmy kwalifikację czynów. Mężczyzna usłyszał zarzuty podwójnego zabójstwa i usiłowania kolejnego zabójstwa za co grozi nawet dożywocie – powiedział "Faktowi" Artur Szykuła rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Zobacz także: Mroczna historia ''wampira''. Jeden z najbardziej poszukiwanych morderców PRL

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie