W ogłoszeniu sprzedająca zapytała, czy znajdą się chętni na zakup świeżo zrywanych czerwonych porzeczek. "Będę zrywać, ktoś chętny?" - napisała. Wstępnie ustaliła cenę na poziomie 30 zł za kilogram owoców. Choć dla części kupujących taka kwota może wydawać się wysoka, nie odbiega znacząco od cen detalicznych świeżych owoców.
Na rynkach hurtowych kilogram czerwonej porzeczki kosztuje obecnie około 15 zł, a czarnej nawet 20 zł. Na targowiskach i w sprzedaży bezpośredniej ceny są zazwyczaj wyższe.
Rolnicy narzekają na ceny skupu
Inaczej wygląda sytuacja plantatorów sprzedających owoce do przetwórstwa. Początek sezonu 2026 przyniósł rozczarowanie wielu producentom.
Pierwsze ceny skupu czerwonych porzeczek wynoszą najczęściej od 2,50 do 3,50 zł za kilogram, natomiast za czarną porzeczkę przetwórnie oferują około 4–5 zł za kilogram. Wielu plantatorów uważa, że takie stawki nie pokrywają rosnących kosztów produkcji i zbiorów, licząc na wzrost cen w kolejnych tygodniach sezonu.
Owoce są drogie, ale producenci nie zawsze na tym zarabiają
Tegoroczny sezon owocowy pokazuje paradoks rynku. Konsumenci płacą za świeże owoce znacznie więcej niż jeszcze kilka lat temu, jednak nie oznacza to automatycznie wysokich zarobków sadowników. Na ceny wpływają m.in. koszty pracy, transportu i handlu, a także marże pośredników.
Dodatkowo producenci zwracają uwagę na skutki wiosennych przymrozków oraz niepewność związaną z tegorocznymi zbiorami. Eksperci branżowi podkreślają, że choć podaż porzeczek jest niższa niż jeszcze kilka lat temu, to początek sezonu skupu ponownie wywołał niezadowolenie plantatorów z proponowanych stawek.