Białystok. Tragedia podczas porodu. Jasne stanowisko prokuratury
Sąd Okręgowy w Białymstoku we wtorek, 10 marca, zakończył apelację w głośnej sprawie błędu medycznego, do jakiego miało dojść przy porodzie z 2021 r. Prokuratura chce ostrzejszej kary dla oskarżonego ginekologa, obrona - uniewinnienia. Wyrok dla lekarza zapadnie prawdopodobnie jeszcze w marcu.
Najważniejsze informacje
- Sąd I instancji wymierzył grzywnę, wieloletni zakaz zawodu i zadośćuczynienia rodzicom.
- Prokuratura domaga się więzienia w zawieszeniu i ostrzejszej kwalifikacji prawnej.
- Wyrok apelacyjny - Sądu Okręgowego w Białymstoku - ma zapaść w drugiej połowie marca.
Sprawa dotyczy porodu z lipca 2021 r. w szpitalu wojewódzkim w Białymstoku. Dziecko urodziło się drogą cesarskiego cięcia trwale niepełnosprawne i wymaga stałej opieki. W pierwszej instancji Sąd Rejonowy w Białymstoku nieprawomocnie orzekł błąd w sztuce i narażenie matki oraz noworodka na niebezpieczeństwo, przyjmując działanie nieumyślne lekarza. Jak informuje rynekzdrowia.pl, we wtorek, 10 marca, przed Sądem Okręgowym w Białymstoku zakończył się proces odwoławczy - teraz strony czekają na orzeczenie. To ma zapaść w drugiej połowie marca.
Tragiczne skutki porodu. Dziecko jest niepełnosprawne. Surowszej kary chce prokuratura
Jak podaje rynekzdrowia.pl, Sąd Rejonowy nieprawomocnie orzekł dla oskarżonego grzywnę 25 tys. zł, sześć lat zakazu wykonywania zawodu i po 200 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziców.
Prokuratura zaskarżyła wyrok, domagając się 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz dłuższego zakazu wykonywania zawodu, a także powrotu do ostrzejszej kwalifikacji, obejmującej spowodowanie obrażeń skutkujących trwałym kalectwem u dziecka. Obrona zaś wnioskowała o uniewinnienie lub uchylenie wyroku dla ginekologa.
Głos matki i konsekwencje dla rodziny
Oskarżycielką posiłkową jest matka dziecka. Po rozprawie opisała aktualny stan córki i codzienność rodziny. "Moje dziecko jest w wysokim stopniu niepełnosprawne. Nie siedzi, nie chodzi, nie je samodzielnie, jest karmione łyżeczką, połyka, bo nauczyliśmy się tego. Ciężka, ciężka praca, tylko i wyłącznie rehabilitacja, nie ma innego leczenia" - mówiła matka, co cytuje rynekzdrowia.pl. Dodała też: "Ja walczę o sprawiedliwość (...), wierzę, że ten sąd wyda sprawiedliwy wyrok" - dodała.
Drugi proces lekarza w Białymstoku
Według informacji podanych przez rynekzdrowia.pl, równolegle przed Sądem Rejonowym w Białymstoku toczy się inne postępowanie z udziałem tego samego ginekologa. Dotyczy ono porodu z marca 2023 r. w tym samym szpitalu.
Zdaniem śledczych ginekolog miał, działając niezgodnie z zasadami wiedzy i sztuki lekarskiej, nieumyślnie narazić nienarodzone dziecko na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Jak przekazuje portal, w tym przypadku dziecko zmarło. Zarzuty dla lekarza obejmują również nieumyślne spowodowanie śmierci.