Brak porozumienia w koalicji rządzącej w sprawie CPK. Są zgrzyty

Centralny Port Komunikacyjny był jedną z flagowych inwestycji przygotowywanych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Teraz obecna władza nie może dojść do porozumienia w sprawie dalszych losów projektu. Politycy koalicji rządzącej w rozmowie z "Faktem" zdradzili, co myślą o CPK.

CPKBrak porozumienia w koalicji rządzącej w sprawie CPK
Źródło zdjęć: © CPK | CPK
Paulina Antoniak

Do niedawna pełnomocnikiem rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego był Marcin Horała. Teraz ogromny projekt infrastrukturalny zakładający m.in. stworzenie dużego portu lotniczego w centralnej Polsce może nawet nie dojść do skutku. CPK to gigantyczne przedsięwzięcie obejmujące nie tylko budowę portu lotniczego, ale również integrację transportu lotniczego, kolejowego i drogowego w jeden spójny system.

Tak ogromna inwestycja wiąże się z wielkimi kosztami. - Największe fantazje romantyczne prezesa Kaczyńskiego liczono na 300 mld, a nawet 600 mld zł. Wydawanie takich pieniędzy publicznych nie może być zachcianką tego czy innego lidera politycznego – mówił niedawno Donald Tusk.

Po objęciu władzy przez obecny rząd, Marcina Horałę zastąpił na stanowisku Maciej Lasek z KO. Polityk zamieścił niedawno w mediach społecznościowych wpis, w którym wskazywał na konieczność przeprowadzenia audytu w sprawie CPK.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tłit - Marcin Horała

- Były obóz rządzący stara się za wszelką cenę upartyjnić dyskusję wokół rozwoju kraju, w tym na temat CPK. My staramy się ją odpartyjnić. W przypadku CPK temu celowi służy zapowiadany audyt. Jego wyniki pomogą zobiektywizować rekomendacje dla rządu dotyczące przyszłości CPK. Panie Prezydencie - z przyjemnością wyjaśnię konieczność audytu. Panowie Posłowie Morawiecki i Horała - od samego mieszania herbata nie staje się słodsza. Zostawcie dyskusję ekspertom. Czasy amatorów przeminęły - pisał w mediach społecznościowych Lasek.

W Sejmie powołano już Parlamentarny Zespół ds. Przeskalowanych Inwestycji (m.in. CPK) i Przymusowych Wywłaszczeń. Ma on dokładnie zbadać sprawę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Przewodniczy mu Gabriela Lenartowicz z KO. Uważa ona, że projekt nie został właściwie przygotowany i konieczne jest przeprowadzenie audytu, w ramach którego ruszyły już prace.

- Jak na razie wszystkie dane potwierdzały, że projekt jest nieprzemyślany i że nie został porządnie przygotowany, nieuzasadniony ani potrzebami, ani od strony ekonomicznej. Obecnie prowadzony jest audyt tego projektu właśnie pod kątem wypełnienia kryteriów związanych z potrzebami, zarówno jeśli chodzi o infrastrukturę, jak i o ruch lotniczy, kolejowy i inny. Gdy on się zakończy, przedstawimy wyniki - powiedziała Lenartowicz w rozmowie z "Faktem".

Lenartowicz uważa, że należy dokładnie sprawdzić, czy CPK jest inwestycją, która jest faktycznie uzasadniona i potrzebna.

- Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy projekt ogromnego lotniska, docelowo na 100 mln pasażerów, a do tego 16 tzw. szprych kolei dużych prędkości, które pochłoną wydatki inwestycyjne na poziomie nawet kilkuset miliardów, jest nam potrzebny i czy to są najbardziej efektywnie wydane publiczne pieniądze. Przecież to nie jest inwestycja prywatna! - dodała Lenartowicz dla "Faktu".

PiS broni swojego projektu, a w tym celu utworzył w parlamencie własny zespół "Tak dla rozwoju. CPK - atom - porty" i wzywa do debaty polityków koalicji rządzącej. Jedną z osób popierających w pewnym zakresie projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego ma być przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska.

- Oczywiście formuła CPK może ulegać zmianie i tu jest absolutnie pole do dyskusji i ewentualnych zmian. Natomiast potrzebujemy tzw. szprych kolejowych, które będą biegły dokądś i gdzieś będą się łączyć — w hubie centralnym, który będzie mógł połączyć to z innymi rodzajami transportu, między innymi transportu lotniczego. Ja nie przesądzam, jaki dokładnie ma mieć kształt Centralny Port Komunikacyjny - powiedziała Żukowska w rozmowie z "Faktem".
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia