Brat Emilii ujawnia. Chodzi o małżeństwo zaginionej 37-latki

Trwają poszukiwania 37-letniej Emilii Koprowskiej. Jej brat osobiście sprawdził sygnał o kobiecie widzianej w Jezierzanach. Trop okazał się fałszywy. Mężczyzna przy okazji ujawnił w rozmowie z "Faktem", że kobieta od dwóch miesięcy nie mieszkała z mężem.

Trwają poszukiwania Emilii.Trwają poszukiwania Emilii.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Domański

W ostatnich dniach w sieci pojawiła się informacja, że na placu zabaw w Jezierzanach miała pojawić się kobieta przypominająca zaginioną Emilię Koprowską. Policja nie potwierdzała tych doniesień, jednak brat 37-latki postanowił osobiście sprawdzić ten trop.

Spędziłem tam cały dzień. Znalazłem ludzi, którzy publikowali te informacje. Ostatecznie pojawiła się też ta kobieta, ale to nie była moja siostra. Ten wątek jest zamknięty - powiedział pan Jerzy w rozmowie z "Faktem".

"Sprawdzamy każdy trop"

Jak opisuje "Fakt", rodzina kobiety nie chce spekulować na temat przyczyn jej zaginięcia. Brat kobiety przekazał jedynie, że Emilia i jej mąż od około dwóch miesięcy nie mieszkali razem.

Nie chcemy spekulować, co się stało, tylko ją odnaleźć. Nie było nas tam, gdy zaginęła. Trudno więc wyrokować, dlaczego i jak zniknęła. Sprawdzamy każdy trop. Chcemy tylko, by ktoś nam pomógł ją odnaleźć podkreślił.

Bliscy 37-latki zwracają też uwagę na osoby, które próbują wykorzystać ich dramat. Do rodziny mają zgłaszać się wróżbici oferujący informacje o miejscu pobytu Emilii w zamian za pieniądze.

Chcą 400 zł za informacje, gdzie jest Emilka. Ja mówię, że dam im 10 razy więcej, ale najpierw niech wskażą miejsce. Wtedy rozmowa się urywa - zrelacjonował brat zaginionej.

Emilia Koprowska zaginęła nad Bałtykiem

Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie. Tego dnia 37-latka przebywała z mężem w rejonie plaży i festiwalu muzyki techno "ZEW Wydm". Około godz. 15-16 między małżonkami miało dojść do kłótni, po której kobieta oddaliła się. O godz. 19:43 monitoring zarejestrował ją, gdy wysiadała z taksówki w pobliżu hotelu Jan w Darłówku.

Z dostępnych informacji wynika, że nie weszła do hotelu. Wieczorem miała jeszcze kontaktować się z mężem, jednak po godz. 22 kontakt z nią się urwał, a jej telefon przestał być aktywny. Zaginięcie zgłoszono policji 1 września. Od tego czasu 37-latka nie nawiązała kontaktu z rodziną.

Wybrane dla Ciebie