Kolejne pobicie Ukraińca w Warszawie. 14-latek trafił do szpitala

Jak opisuje TOK FM, w Warszawie dorosły mężczyzna zaatakował 14-letniego chłopca z Ukrainy wracającego z kolegami znad Jeziorka Czerniakowskiego. Do pobicia doszło w sobotę po godz. 19, a nastolatek z obrażeniami twarzy i szyi trafił na badania do szpitala. Sprawą zajmuje się policja.

Policja radiowóz na sygnale interwencja wypadek akcja policjiPolicja zajmuje się sprawą pobicia.
Źródło zdjęć: © Materiały WP | Adobe
Mateusz Kaluga

Nastolatek ma podbite oko oraz siniaki na rękach i szyi. Według relacji jego matki, Dawid właśnie kończy ósmą klasę i nie ma pewności, czy w takim stanie będzie mógł pojawić się na zakończeniu roku szkolnego.

Nigdy nie zderzyliśmy się z czymś takim, a jesteśmy już tutaj więcej niż cztery lata. Zawsze na naszej drodze spotykaliśmy tylko najlepszych ludzi, więc byłam zachwycona - przyznała pani Liliana, matka chłopca w rozmowie reporterką TOK FM.

Z opisu TOK FM wynika, że Dawid wracał z kolegami znad Jeziorka Czerniakowskiego w Warszawie. Miał ze sobą hulajnogę, ale gdy rozładowała się bateria, zdecydował się wsiąść do autobusu. Czekając na przystanku, został zaczepiony przez innego chłopaka, który miał żądać, by Dawid pokazał na hulajnodze kilka sztuczek, w tym jazdę na tylnym kole.

Gdy nastolatek odmówił, miał usłyszeć obelgi związane z jego narodowością. Chwilę później w sytuację miał włączyć się dorosły mężczyzna, opisywany jako prawdopodobny ojciec tamtego chłopaka. Według relacji uderzył 14-latka, m.in. pięścią w twarz.

Matka nastolatka, pani Liliana, mówiła w TOK FM, że syn początkowo nie chciał ani jechać do szpitala, ani zgłaszać sprawy na policję. Wyjaśniała, że przekonanie go do tego zajęło im sporo czasu. W szpitalu wykonano tomografię, bo pojawiło się podejrzenie złamania kości oczodołu. Na szczęście skończyło się na siniakach i podbitym oku.

- Postępowanie prowadzone jest pod kątem naruszenia nietykalności cielesnej małoletniego. Na obecnym etapie wykonywane są czynności procesowe mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności zdarzenia - mówi Gazecie Wyborczej rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa II asp. szt. Marta Haberska.

"Wyborcza" przypomina, że to nie pierwszy taki atak w ostatnich tygodniach. 7 maja na Moście Świętokrzyskim grupa nastolatków napadła na 16-letniego Artema. Użyto gazu pieprzowego i kastetu.

Wybrane dla Ciebie