Źródło wideo: © o2pl
Mateusz Kaluga

Brutalne pobicie. Wszystko nagrywali telefonem

Mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Nysie zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy odpowiedzą za pobicie dwóch osób. Do sieci trafiło nagranie.

Nyscy policjanci 7 grudnia 2025 r. przed godziną 4.00 podjęli interwencję w związku ze zgłoszeniem dotyczącym bójki z udziałem kilku osób na ul. Prudnickiej w Nysie. Na miejscu, w rejonie zgłoszenia, funkcjonariusze zastali 31-letniego mężczyznę z licznymi obrażeniami twarzy, któremu udzielili pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

W trakcie ustalania okoliczności zdarzenia, w tym przyczyny powstania obrażeń, mundurowi otrzymali informację o prawdopodobnym sprawcy pobicia, który miał przebywać na ulicy Aleja Lompy. Na miejscu zauważono mężczyznę, który próbował uciekać, ale został zatrzymany. W trakcie interwencji do funkcjonariuszy podbiegł agresywny mężczyzna, który próbował zakłócić jej przebieg, jednak został on obezwładniony i również zatrzymany.

Ustalono, że zatrzymani, 18 i 19-latek działając wspólnie z trzecim mężczyzną, dokonali pobicia dwóch osób w wieku 31 i 29 lat. Przedstawiono im zarzuty za udział w bójce lub pobiciu, w których naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 5.

Ponadto sprawcy nagrywali telefonami przebieg zdarzenia, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego.

Sąd Rejonowy w Nysie nie uwzględnił wniosku prokuratora o tymczasowy areszt i nie zastosował innych środków zapobiegawczych, polecając natychmiastowe zwolnienie obu mężczyzn. Prokuratura Rejonowa w Nysie zaskarżyła postanowienie sądu.

Źródło artykułu: o2pl
Więcej wideo
Maszyny poszły w ruch. Mieszkańcy tworzą flagowego gigantaMaszyny poszły w ruch. Mieszkańcy tworzą flagowego giganta
Niezwykle rzadki widok. Dziennikarze z kamerą w kryjówce rebeliantówNiezwykle rzadki widok. Dziennikarze z kamerą w kryjówce rebeliantów
Twierdził, że "wypił jedno piwo". Tyle pokazał alkomat. Odkrycie w BMWTwierdził, że "wypił jedno piwo". Tyle pokazał alkomat. Odkrycie w BMW
Ruszył do radiowozu. Co za scena. Policjant wypalił. "Dałbym ci buzi"Ruszył do radiowozu. Co za scena. Policjant wypalił. "Dałbym ci buzi"
Niemcy sparaliżowane. Do protestu wezwano ok. 100 tys. pracownikówNiemcy sparaliżowane. Do protestu wezwano ok. 100 tys. pracowników
Namioty pojawiły się w miastach. Zaglądamy do środkaNamioty pojawiły się w miastach. Zaglądamy do środka
Chwycił dziewczynkę za rękę. Po chwili zaczął szarpać. Już go mająChwycił dziewczynkę za rękę. Po chwili zaczął szarpać. Już go mają
Wybrane dla Ciebie
Alarmujące dane z Niemiec. Co piąta osoba zagrożona ubóstwem
Alarmujące dane z Niemiec. Co piąta osoba zagrożona ubóstwem
Pomyliła pedały. Wjechała wprost do sklepu
Pomyliła pedały. Wjechała wprost do sklepu
Noworodek znaleziony w szafce. Areszt dla matki dziecka
Noworodek znaleziony w szafce. Areszt dla matki dziecka
Nieznana substancja w lesie. Interwencja służb
Nieznana substancja w lesie. Interwencja służb
Brawurowe zachowanie nastolatków. Skakali po zamarzniętej Sole
Brawurowe zachowanie nastolatków. Skakali po zamarzniętej Sole
Nigeryjczyk poślubił Polkę. Zostanie jednak deportowany
Nigeryjczyk poślubił Polkę. Zostanie jednak deportowany
Metalowy łańcuch wrośnięty w ciało. Tak potraktowali Reksia
Metalowy łańcuch wrośnięty w ciało. Tak potraktowali Reksia
Daniel Olbrychski reaguje na śmierć Mariana Kasprzyka. "Zostałem sam"
Daniel Olbrychski reaguje na śmierć Mariana Kasprzyka. "Zostałem sam"
Nic słodszego dzisiaj nie zobaczysz. "Jak w piosence"
Nic słodszego dzisiaj nie zobaczysz. "Jak w piosence"
Trzymał wielki wór. I ruszył na zamarzniętą Narew. Jest nagranie
Trzymał wielki wór. I ruszył na zamarzniętą Narew. Jest nagranie
Żył w czterech związkach jednocześnie. Wyrok sądu dla "Tulipana"
Żył w czterech związkach jednocześnie. Wyrok sądu dla "Tulipana"
Polacy sprzedali łódź Epsteinowi. Firma przerwała milczenie
Polacy sprzedali łódź Epsteinowi. Firma przerwała milczenie