Znęcali się nad kolegą. Byliśmy w szkole
Trzech nastolatków brutalnie znęcało się nad kolegą. Wszyscy uczęszczają do Zespołu Szkół nr 2 w Aleksandrowie Kujawskim. Rozmawialiśmy z uczniami i nauczycielami z placówki. Wielu nie ma dobrego zdania o grupie. Głos zabrała też dyrekcja. - Na pewno będą konsekwencje tego zachowania. Będziemy podejmować racjonalne decyzje, mając pełen przegląd sytuacji - mówi o2.pl Michał Wilniewczyc, dyrektor szkoły.
W środę (14 stycznia) w sieci pojawiły się bulwersujące nagrania. Toruński dziennikarz Jacek Kiełpiński udostępnił na swoim kanale "Kiełpiński Konkretnie" filmy, na których widać, jak grupa nastolatków znęca się nad kolegą.
W materiale padają wulgaryzmy skierowane wobec ofiary. Napastnicy szydzą z nastolatka. W pewnym momencie jeden z nich wyprowadza cios w głowę chłopaka. - Teraz masz zostać na kolanach. Słyszysz? - krzyczy jeden z agresywnych nastolatków. Zdarzenie miało miejsce jesienią 2025 roku w Aleksandrowie Kujawskim (woj. kujawsko-pomorskie).
Jak udało nam się ustalić, służby i dyrekcja Zespołu Szkół nr 2 w Aleksandrowie Kujawskim o nagraniach dowiedziały się w 12 stycznia. Wiadomo, że organy ścigania i pedagogów zaalarmowała matka pobitego chłopca. Policjanci ustalili już tożsamość agresorów.
Na ten moment ustalono tożsamość dwóch piętnastolatków i jednego szesnastolatka. Dwóch z nich już zatrzymano. Mogę potwierdzić, że wszyscy chodzili do tej samej szkoły. Ze względu na wiek sprawców materiały zostały przekazane do sądu rodzinnego, który podejmie decyzję, co dalej - mówi o2.pl asp. szt. Marta Białkowska-Błachowicz, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim.
Pojechaliśmy do Aleksandrowa Kujawskiego, aby porozmawiać z uczniami i nauczycielami z Zespołu Szkół nr 2 im mjra H. Dobrzańskiego "Hubala". Na przerwie słychać, że uczniowie są bardzo zainteresowani tematem. Rozmawiają o nim między sobą. Na korytarzach szkolnych regularnie pojawiali się też nauczyciele odpowiadający na pytania zaniepokojonych rodziców.
To takie kozaki w grupie. Chodzą wszędzie razem i zaczepiają innych. Wiem, że mieli jakieś zatargi z tym chłopakiem, ale nie znam ich za bardzo. Nie chcę wnikać, o co chodziło - mówi nam jeden z uczniów aleksandrowskiego ogólniaka. Prosi o zachowanie anonimowości, bo "nie chce kłopotów".
Z tego, co udało nam się ustalić, nastolatkowie nie tylko bili swoją ofiarę. Regularnie poniżali ją w mediach społecznościowych. Wiadomo, że między agresorami a ofiarą był konflikt. Uczniowie nie chcą ujawnić, co było jego podłożem.
Nauczyciele wskazują z kolei, że część nastolatków pochodzi "z trudnych środowisk". Zaznaczają, że "nie tylko szkoła ich wychowuje". Oficjalnie pedagodzy nie chcą rozmawiać. Odsyłają nas do dyrekcji.
Dyrektor placówki Michał Wilniewczyc potwierdza, że szkoła jest w kontakcie z matką maltretowanego chłopca i to ona zaalarmowała o tym fakcie nauczycieli. Pedagog jest "zasmucony faktem, że młodzież tak późno ujawniła proceder zarejestrowany na nagraniach".
Mogę potwierdzić, że od 12 stycznia wiemy o sprawie. Jesteśmy w stałym kontakcie z organami ścigania i rodzicami. Spotkamy się z rodzicami nastolatków, którzy doprowadzili do tej groźnej sytuacji. W czwartek (22 stycznia - przyp. red.) chcemy porozmawiać o temacie w szerokim gronie, z rodzicami i pedagogami. Wtedy będziemy podejmować dalsze kroki - mówi o2.pl dyr. Wilniewczyc.
Wiadomo, że napastnicy są uczniami branżowej części szkoły, a nie liceum. Dyrekcja ujawnia, że na razie uczniowie nie zostali relegowani ze szkoły. Nie oznacza to, że nie zostaną wyciągnięte wobec nich konsekwencje.
Na pewno będą konsekwencje tego zachowania. Będziemy podejmować racjonalne decyzje, mając pełen przegląd sytuacji - tłumaczy o2.pl dyrektor aleksandrowskiej szkoły.
Potwierdza, że rozmawiał już z uczniami, którzy dokonali napaści na kolegę, ale nie chce ujawnić, jak dokładnie się tłumaczyli. W trakcie rozmowy z o2.pl stwierdził, że "to bardzo złożona sprawa".
Tak, dochodziło tam do różnych sytuacji, wymian słownych na komunikatorach. Sprawa jest złożona, na pewno nie zero-jedynkowa. W to były wmieszane również inne osoby. Musimy zachować rozwagę i rozsądek. Nie mamy jeszcze pewności, czy ich zachowanie było "naturalne", czy związane z jakimiś zewnętrznymi, negatywnymi emocjami - wyjaśnia o2.pl dyr. Wilniewczyc.
Dyrektor potwierdza o2.pl, że pobity nastolatek jest pod opieką szkolnego psychologa. Jego stan ogólny jest dobry.
Na pytanie, czy szkoła zdiagnozowała jakieś kłopoty natury środowiskowej lub rodzinnej u uczniów, którzy dokonali pobicia, Michał Wilniewczyc odpowiada, że "każdy ma swoją historię. I lepszą i gorszą".
Cały czas podkreślam, że ich zachowanie było negatywne. Ale chcę sprawdzić, jakie mieli wzorce i co ich skłoniło do takiego czynu. [...] Ten dzisiejszy świat też tym młodym ludziom nie pomaga. Media społecznościowe, komórki, inne rzeczy, to co oni oglądają. Musimy to uwzględnić, wydając decyzję o tym, co dalej - tłumaczy o2.pl dyrektor Zespołu Szkół nr 2 w Aleksandrowie Kujawskim.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl