Burza po wpisie Donalda Trumpa. 23-latek zginął w paszczy tygrysa

Donald Trump wywołał burzę po opublikowaniu nagrania ataku tygrysa, w którym zginął 23-letni William Chapman. Prezydent USA opatrzył film komentarzem, który oburzył wielu internautów. Wcześniej policja apelowała, by nie rozpowszechniać drastycznych materiałów.

.Burza po wpisie Donalda Trumpa. 23-latek zginął w paszczy tygrysa
Źródło zdjęć: © Getty Images, X
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • William Chapman zginął po wejściu do wybiegu tygrysa w Yorkshire Wildlife Park w Doncaster.
  • Donald Trump udostępnił nagranie na Truth Social, mimo próśb o nierozpowszechnianie materiału.
  • Park pozostaje zamknięty, a City of Doncaster Council prowadzi dochodzenie dotyczące bezpieczeństwa.

Donald Trump zamieścił nagranie na swoim profilu w Truth Social we wtorek 13 października. Film przedstawiał moment, w którym tygrys atakuje mężczyznę znajdującego się na terenie wybiegu. Na opublikowanym materiale widać, jak zwierzę gryzie i szarpie ofiarę.

Prezydent USA dodał do nagrania krótki komentarz: "Don't ever mess with nature!", czyli "Nigdy nie zadzieraj z naturą".

Publikacja spotkała się z ostrą reakcją użytkowników mediów społecznościowych. Część komentujących uznała ją za niestosowną i pozbawioną szacunku wobec zmarłego oraz jego bliskich. Pojawiły się również głosy, że udostępnianie takich materiałów dodatkowo pogłębia cierpienie rodziny.


WIDEO
Są gwiazdami. Poza ekranami uczą w szkołach i na uczelniach

Publikujesz śmierć młodego człowieka. Nawet jak na ciebie to niski poziom. Przynosisz wstyd – podkreśla internauta.

Na tym się nie skończyło. Trump opublikował następnie kolejne nagranie, będące kompilacją scen ataków lwów na ludzi. Materiałowi towarzyszyła wesoła muzyka, co również wywołało krytyczne reakcje.

23-latek zginął w brytyjskim parku

Do tragedii doszło 10 października w pobliżu Doncaster. 23-letni William Chapman wszedł na wybieg tygrysa amurskiego. Według brytyjskich mediów mężczyzna odwiedzał park samotnie.

Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie krótko po godz. 13.30. Mężczyzna doznał śmiertelnych obrażeń, a mimo interwencji ratowników jego życia nie udało się uratować.

Brytyjska policja potwierdziła, że zwierzę zaatakowało mężczyznę. Funkcjonariusze podkreślili również, że tygrys nie odniósł obrażeń i pozostał na wybiegu.

W związku ze śmiercią 23-latka rozpoczęto również dochodzenie. Sprawę badają odpowiednie służby, a władze lokalne wszczęły postępowanie w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.

Szczególnie poruszający jest głos bliskich Williama Chapmana.

W oświadczeniu przekazanym mediom bliscy podkreślili, że 23-latek przez wiele lat zmagał się z poważnymi problemami psychicznymi. Przyjmował również silne leki. Jak zaznaczyli, dopiero dalsze ustalenia pozwolą wyjaśnić, czy leczenie miało jakikolwiek związek z okolicznościami jego śmierci.

Rodzina poprosiła jednocześnie o uszanowanie prywatności i zaprzestanie rozpowszechniania nagrań związanych z tragedią. Wskazała, że publikowanie drastycznych materiałów przysparza jej dodatkowego cierpienia w wyjątkowo trudnym czasie.

Co dalej z tygrysem?

Po tragedii pojawiły się pytania o los zwierzęcia, które zaatakowało mężczyznę. Park potwierdził, że tygrys amurski o imieniu Altai jest bezpieczny i nie zostanie uśpiony w związku z incydentem.

Wybrane dla Ciebie