Buszował w serwisie dla dorosłych. Zobaczył siebie i partnerkę

Wstrząsająca historia z Chin. Jak podaje BBC, jeden z turystów odwiedził z partnerką hotel w Shenzhen. Kochali się tam, nie wiedząc, że są nagrywani. Gdy mężczyzna wszedł na serwis dla dorosłych, zobaczył siebie i partnerkę podczas wizyty w hotelu.

Chiny: Para nagrana w hotelu,. Nagranie trafiło do sieciChiny: Para nagrana w hotelu,. Nagranie trafiło do sieci
Źródło zdjęć: © Pixabay | Prinz-Peter
Rafał Strzelec

BBC opisuje kulisy szokującej sprawy. Eric (imię zmienione) wyjechał z partnerką w 2023 roku do Chin. Para weszła do pokoju w hotelu, rozpakowała się, po czym odbyła stosunek płciowy. Mężczyzna trzy tygodnie później wszedł na serwis dla dorosłych. Podczas przeglądania filmów uświadomił sobie, że na jednym z nich jest on i jego partnerka - nagranie pochodziło z hotelu w Shenzhen, gdzie oboje byli wcześniej.

"Nagranie udostępniono tysiącom obcych osób, które zalogowały się na kanał, z którego Eric sam korzystał, by uzyskać dostęp do pornografii" - donosi BBC.

Brytyjska rozgłośnia donosi, że problem jest znany od dekady. Goście hotelowi wymieniają się informacjami w sieci, w jaki sposób uniknąć takich nieprzyjemności. Niektórzy rozbijają nawet namioty, by nie dać się nagrać. BBC podaje, że kamery mogą być ukrywane nawet w ołówkach. Mimo zmian prawnych, polegających na wymogu sprawdzania hotelu przez właścicieli, problem nadal występuje.

"Znaczna część materiałów jest reklamowana w komunikatorze i aplikacji społecznościowej Telegram. W ciągu 18 miesięcy odkryłem sześć różnych stron internetowych i aplikacji promowanych na Telegramie. Łącznie twierdziły one, że obsługują ponad 180 kamer w pokojach hotelowych, które nie tylko nagrywają, ale też transmitują na żywo aktywność gości" - napisał dziennikarz BBC, który zajmuje się sprawą.

Wszystko wskazuje na to, że wielu gości nie nie nawet, że nagrania z ich udziałem trafiły do sieci. Eric opowiedział swojej partnerce, Emily, o nagraniu. Kobieta nie chciała uwierzyć w tę historię, ale kiedy zobaczyła film, była zdruzgotana.

Nagrywają gości w hotelach. Tak działają

BBC opisuje schemat działania hotelowych "podglądaczy". Dziennikarz zapłacił za dostęp do jednej ze stron transmitujących na żywo około 65 dolarów.

"Po zalogowaniu mogłem wybierać między pięcioma różnymi transmisjami, z których każda pokazywała kilka pokoi hotelowych - widocznych natychmiast po tym, jak gość uruchamiał zasilanie, wkładając kartę do czytnika. Możliwe było także cofanie transmisji od początku i pobieranie archiwalnych klipów" - czytamy.

Jeden z "agentów sprzedaży", znany jako "AKA", reklamował transmisje na Telegramie. Jeden z kanałów miał 10 tys. członków. Była tam cała biblioteka 6 tys. filmów i to nawet z 2016 roku. Popularnością cieszą się transmisje na żywo. Klienci serwisu dla dorosłych na bieżąco mogą komentować, co dzieje się w pokoju hotelowym. Dzięki śledztwu BBC udało się znaleźć jedną z kamer w hotelu w Zhengzhou. Była ukryta w kratce wentylacyjnej.

"AKA" był jednym z dwunastu agentów. Okazało się, że jest to zorganizowana siatka. Osoby wyżej postawione odpowiadają za zarządzanie montażem kamer i platformami streamingowymi. BBC szacuje, że jeden taki "agent sprzedaży", jak "AKA", mógł zarobić równowartość 22 tys. dolarów od kwietnia zeszłego roku (dla porównania średni roczny dochód w Chinach to 6,2 tys dolarów).

Reakcja Telegrama

BBC zwróciło się do Telegrama z prośbą o komentarz do sprawy. Odpisano, że "udostępnianie pornografii bez zgody jest wyraźnie zabronione przez warunki korzystania" z platformy i "platforma proaktywnie moderuje… i przyjmuje zgłoszenia [nieodpowiednich treści], aby codziennie usuwać miliony szkodliwych materiałów". Po jakimś czasie konto agenta "AKA" zostało usunięte, ale serwis z pornografią hotelową nadal działa.

BBC podaje, że życie Erica i Emily się zmieniło. "Zawsze noszą czapki w miejscach publicznych, na wypadek gdyby ktoś ich rozpoznał, i starają się unikać noclegów w hotelach" - podaje brytyjski serwis.

Wybrane dla Ciebie
Zginął na oczach nastoletniego syna. To szef amerykańskiej firmy
Zginął na oczach nastoletniego syna. To szef amerykańskiej firmy
Aż uruchomiła nagrywanie. Szła Krupówkami. Nagle taki widok
Aż uruchomiła nagrywanie. Szła Krupówkami. Nagle taki widok
Drugie dno spotkania. Obaj mieli jeden cel
Drugie dno spotkania. Obaj mieli jeden cel
Stena Spirit wciąż uwięziona w Karlskronie. Armator czeka na zgodę
Stena Spirit wciąż uwięziona w Karlskronie. Armator czeka na zgodę
Kiedy siać trawę? Jeden błąd i cały wysiłek pójdzie na marne
Kiedy siać trawę? Jeden błąd i cały wysiłek pójdzie na marne
"Robin Hood papieża" wraca do Łodzi. Taki Kościół chce budować
"Robin Hood papieża" wraca do Łodzi. Taki Kościół chce budować
Karteczka i czekolada. "Mój błąd". Ludzie kręcą głowami
Karteczka i czekolada. "Mój błąd". Ludzie kręcą głowami
Niepokój w Korei Północnej. Zaczyna się pobór do wojska
Niepokój w Korei Północnej. Zaczyna się pobór do wojska
Krzyżówka majsterkowicza. Wiesz, jak naprawić dach?
Krzyżówka majsterkowicza. Wiesz, jak naprawić dach?
Tajemniczy dron w Ukrainie. To nie był przypadek
Tajemniczy dron w Ukrainie. To nie był przypadek
Rosyjska dezinformacja celuje w graczy. Gra z propagandą na Steamie
Rosyjska dezinformacja celuje w graczy. Gra z propagandą na Steamie
Wyszedł z domu o 16:00. Nie wracał. Tragiczny finał
Wyszedł z domu o 16:00. Nie wracał. Tragiczny finał