Był człowiekiem Dudy. Nazwał Trumpa "handlarzem na Manhattanie"

Były szef BBN i bliski człowiek Andrzeja Dudy prof. Jacek Siewiera twierdzi, że język i narzędzia Donalda Trumpa są trudne do zaakceptowania dla europejskich liderów. Według Siewiery prezydent USA zachowuje się jak pośrednik nieruchomości na Manhattanie, a nie polityk z krwi i kości.

Donald Trump wzbudza ogromne kontrowersje Donald Trump wzbudza ogromne kontrowersje
Źródło zdjęć: © PAP | GIAN EHRENZELLER
Marcin Lewicki

Na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Donald Trump wielokrotnie używał kontrowersyjnych słów. Odnosił się m.in. do chęci przejęcia Grenlandii twierdząc, że "ewentualna odmowa zostanie Danii zapamiętana". Trump zaatakował też Somalię, nazywając ją "najgorszym krajem świata".

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" przeprowadzonym w Davos prof. Jacek Siewiera stwierdził, że Trump używa języka, który charakteryzuje "handlarzy na Manhattanie".

On używa języka i narzędzi, jakich z pewnym sukcesem, mniejszym lub większym, nauczył się obracając nieruchomościami na Manhattanie i w innych częściach Stanów Zjednoczonych. Są to narzędzia brutalne, niejednokrotnie naruszające poczucie godności czy szacunku dla partnera, a czasami i z tego punktu widzenia trudne do zaakceptowania dla większości liderów europejskich, co nie budzi wątpliwości - przyznał w rozmowie z "Rzeczpospolitą" były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i niegdyś bliski człowiek prezydenta Andrzeja Dudy.

Siewiera podkreślił, że język Trumpa "jest międzynarodowo nieakceptowalny". Dodał, że jest jednak charakterystyczny dla człowieka, który w polityce obecny jest dość krótko.

Były szef BBN został zapytany o cel tworzenia Rady Pokoju. To nowe gremium międzynarodowe, którego szefem ma być Donald Trump. Prezydent USA chce, aby ciało stanowiło funkcję m.in. ochrony bezpieczeństwa na świecie, w tym w Strefie Gazy.

Wydaje mi się – i to jest uzasadnione twierdzenie – że jest to narzędzie, które prezydent Trump zaplanował jako formę przedłużenia swojej władzy po upływie kadencji. W tej sprawie, w każdej kolejnej rozmowie pojawiają się przecieki, co znajduje się w proponowanym statucie rady i ona miałaby mieć taką strukturę, w której dominującą pozycję miałby przewodniczący wyznaczany niemal na dożywotnią kadencję, o ile nie zrezygnuje, mający pełne spektrum zarówno geograficzne, jak i merytoryczne ustalania obrad rady, czasu trwania, przedmiotu, doboru państw, które uczestniczą, i zatwierdzania każdej decyzji, nawet bez uwzględnienia wyników głosowania - tłumaczy prof. Jacek Siewiera w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Wybrane dla Ciebie
Zginęli w Libanie. Izrael podaje nazwiska żołnierzy
Zginęli w Libanie. Izrael podaje nazwiska żołnierzy
Izrael ostro. Chamenei to cel do eliminacji? "Dłonie we krwi"
Izrael ostro. Chamenei to cel do eliminacji? "Dłonie we krwi"
Wiadomo, kto strzelał w kierunku domu Rihanny. 35-latka użyła karabinu
Wiadomo, kto strzelał w kierunku domu Rihanny. 35-latka użyła karabinu
Armia Putina zadała cios. Nie żyje ukraiński dowódca
Armia Putina zadała cios. Nie żyje ukraiński dowódca
Centrum Katowic. Nagle je zauważył. Naliczył 7 sztuk
Centrum Katowic. Nagle je zauważył. Naliczył 7 sztuk
Nie żyje siódmy żołnierz z USA. Ujawniono jego nazwisko
Nie żyje siódmy żołnierz z USA. Ujawniono jego nazwisko
"Z godnością". Putin zwrócił się do Chameneia. Mocne zapewnienia
"Z godnością". Putin zwrócił się do Chameneia. Mocne zapewnienia
Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Oto co mówią jego sąsiedzi
Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Oto co mówią jego sąsiedzi
LOT wydłuża zawieszenie. Tutaj nie polecimy. Co najmniej do 28 marca
LOT wydłuża zawieszenie. Tutaj nie polecimy. Co najmniej do 28 marca
Kolejny pocisk zestrzelony. Turcja ostrzega Iran. "W trybie pilnym"
Kolejny pocisk zestrzelony. Turcja ostrzega Iran. "W trybie pilnym"
Okradli 105-letnią staruszkę. Wyrzuciła 45 tys. zł przez okno
Okradli 105-letnią staruszkę. Wyrzuciła 45 tys. zł przez okno
To nie fotomontaż. Były ich tysiące. Nagrane na polu
To nie fotomontaż. Były ich tysiące. Nagrane na polu