Były policjant odizolował pana Roberta od świata. "Bił mnie, bo się go nie słuchałem"

Trwa analiza sytuacji pana Roberta, przetrzymywanego w ośrodku wbrew woli. Jego dramatyczna sytuacja stała się obiektem zainteresowania opinii publicznej po emisji reportażu w programie "Uwaga!" TVN.

.Były policjant odizolował pana Roberta od świata. "Bałem się powiedzieć prawdę"
Źródło zdjęć: © Facebook, Materiały prasowe
Edyta Tomaszewska

Najważniejsze informacje

  • Pan Robert jest przetrzymywany w ośrodku, odizolowany od świata zewnętrznego.
  • Były funkcjonariusz policji ma pełną kontrolę nad jego życiem.
  • Byłe pracownice ośrodka ujawniły niepokojące praktyki.

Historia pana Roberta wzbudziła duże poruszenie, gdy jego przyjaciel, Leszek Żłobiński, zwrócił się z prośbą o pomoc w odnalezieniu go. Pan Robert, niepełnosprawny mieszkaniec Śląska, zniknął we wrześniu ubiegłego roku i okazało się, że trafił do prywatnego ośrodka. Jak wynika z reportażu "Uwagi!", za jego zaginięciem stoi były policjant, kuzyn Roberta.

Główny fakt: izolacja i kontrole

Pan Robert nie jest ubezwłasnowolniony, jednak jego życie wydaje się być całkowicie kontrolowane przez kuzyna. Jak dowiedzieli się reporterzy TVN, kuzyn zabrał mu dokumenty, dostęp do pieniędzy i ograniczył jego kontakty z otoczeniem. Nie mógł nawet wyjść na spacer, co zbulwersowało byłe pracownice ośrodka.

Emocje w Sejmie. Doda i Rozenek-Majdan punktowały polityków

- Bałem się tobie powiedzieć, że mnie był. Bił mnie, bo się go nie słuchałem, bo byłem u kolegi w Świętochłowicach. Nie mam nic do powiedzenia. (…) Bałem się go. Nie mogłem z nikim rozmawiać, z nikim się kolegować, muszę być sam - mówił pan Robert w rozmowie, którą nagrała jedna z byłych pracownic ośrodka.

Z relacji wynika, że przed pojawieniem się kuzyna, pan Robert prowadził aktywny tryb życia. Chodził na mecze, spotykał się ze znajomymi. Teraz jest odcięty od wszystkiego, co znane i bliskie. Jak relacjonują pracownice, czuje się zmanipulowany i osamotniony.

Kuzyn Roberta zapewnia, że działa w jego interesie, jednak nie zgadza się na swobodną rozmowę z niepełnosprawnym. Podczas wizyty w ośrodku reporterów "Uwagi!" zostali oni stanowczo wyproszeni, a próby wyjaśnienia sytuacji z prokuraturą spełzły na niczym. Pracownicy i obserwatorzy obawiają się dalszych działań ze strony kuzyna, który ma władzę nad życiem Roberta.

Pomimo zgłoszenia sprawy do prokuratury, odpowiedzi na wiele pytań wciąż brak. Dochodzenie trwa, a sytuacja pana Roberta jest monitorowana przez media i opinię publiczną.

Wybrane dla Ciebie
Kobiety w literaturze. Krzyżówka dla moli książkowych
Kobiety w literaturze. Krzyżówka dla moli książkowych
"Nie" dla Rady Pokoju Trumpa. Norwegia podjęła decyzję
"Nie" dla Rady Pokoju Trumpa. Norwegia podjęła decyzję
Polak "rozpruwaczem plandek". Niemcy opisują proceder
Polak "rozpruwaczem plandek". Niemcy opisują proceder
Syn księżnej Mette-Marit z nowymi zarzutami. Proces ruszy w lutym
Syn księżnej Mette-Marit z nowymi zarzutami. Proces ruszy w lutym
Spór o kolejną wyspę? "Można się spodziewać nacisków USA"
Spór o kolejną wyspę? "Można się spodziewać nacisków USA"
Miał tylko 29 lat. Straszna śmierć Niemca. Był w namiocie
Miał tylko 29 lat. Straszna śmierć Niemca. Był w namiocie
Tworzą naturalną "kołdrę". Leśnicy pokazali nagranie
Tworzą naturalną "kołdrę". Leśnicy pokazali nagranie
Rekin zaatakował 12-latka. Są najnowsze informacje o jego stanie
Rekin zaatakował 12-latka. Są najnowsze informacje o jego stanie
Taki widok na śniegu. Natychmiast zatrzymali radiowóz
Taki widok na śniegu. Natychmiast zatrzymali radiowóz
Wypadek Kadyrowa. Nowe informacje ze szpitala
Wypadek Kadyrowa. Nowe informacje ze szpitala
Alert RCB dla pięciu województw. Należy unikać aktywności na zewnątrz
Alert RCB dla pięciu województw. Należy unikać aktywności na zewnątrz
Chiny reagują na napięcia z USA. "Nie będziemy rywalizować o wpływy"
Chiny reagują na napięcia z USA. "Nie będziemy rywalizować o wpływy"