Chcą zakazać marszy LGBT. Kościół pomaga w zbieraniu podpisów

Ustawa "Stop LGBT", której autorem jest fundacja "Życie i Rodzina", trafi na biurka poselskie tylko wówczas, jeśli pod projektem znajdzie się 100 tys. podpisów obywateli. Pomóc w ich zebraniu ma Kościół. Nie wszyscy biskupi popierają jednak ustawę.

lgbt kosciol kaja godekZdj. ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Artur Widak, NurPhoto

Fundacja Kai Godek zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop LGBT". Aby fundacja trafiła do Sejmu, musi podpisać się pod nią 100 tys. obywateli. W zbieraniu podpisów miały pomóc kościelne parafie w całej Polsce.

Prosił o to m.in. bp Artur Miziński, sekretarz generalny Episkopatu. Zachęcał proboszczów, aby zezwalali aktywistom kościelnym na zbieranie podpisów pod świątyniami.

Wśród hierarchów kościelnych nie ma jednak jednolitego podejścia do projektu ustawy. Wielu biskupów i arcybiskupów, choć co do treści samej ustawy się nie odnosi, to jednak zwraca uwagę na fakt, że kościół to nie miejsce do zbierania podpisów pod projektami ustaw. To zahacza już o sprawy polityczne, a od tych Kościół powinien być przecież wolny.

Kościół wyraźnie podzielony. Jedni popierają, a drudzy nie chcą słyszeć o projekcie "Stop LGBT"

Teren kościelny powinien być wolny od wszelkiej aktywności politycznej i zachować swój sakralny charakter - powiedział w rozmowie z FAKT24 ks. dr Adam Jaszcz, który przekazał portalowi słowa metropolity lubelskiego bp. Stanisława Budzika.

O tym, jak bardzo Kościół podzielony jest w kwestiach podejścia do tego typu spraw, świadczy postawa kolejnego abp. - metropolity białostockiego Tadeusza Wojdy. Jak przekazuje FAKT24, metropolita poprosił o to, aby proboszczowie poszczególnych parafii pozwolili na zbieranie podpisów pod projektem ustawy.

"Stop LGBT" to projekt ustawy, zgodnie z którym w Polsce miałby zostać wprowadzony m.in. zakaz marszy mniejszości seksualnych.

Zrazim. Opuszczony kościół z trumną

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie