Chciał zabić Trumpa. Uzbrojony mężczyzna zatrzymany w USA

Karol Osiński
Wenezuelczyk planował zamach na Donalda Trumpa.Wenezuelczyk planował zamach na Donalda Trumpa.
Źródło zdjęć: © DHS, Getty Images | Kevin Dietsch

W pobliżu Białego Domu w Waszyngtonie zatrzymano uzbrojonego mężczyznę, który miał grozić zabiciem Donalda Trumpa. Jak podaje "Bild", w jego samochodzie funkcjonariusze znaleźli trzy sztuki broni palnej i amunicję. Według amerykańskich służb podejrzany twierdził, że do działania nakazały mu głosy w głowie.

Do niebezpiecznego incydentu doszło w czwartek wieczorem na Constitution Avenue w Waszyngtonie, niedaleko siedziby prezydenta Stanów Zjednoczonych. Funkcjonariusze Secret Service zwrócili uwagę na kierowcę samochodu, którego zachowanie wzbudziło ich podejrzenia. "Bild" przekazuje, że podczas kontroli mężczyzna miał przyznać, że przyjechał do stolicy z zamiarem zabicia Donalda Trumpa.

Groźby wobec Donalda Trumpa. W samochodzie znaleziono broń

Jak poinformował amerykański Departament Bezpieczeństwa Krajowego, zatrzymany przekazał funkcjonariuszom, że słyszał głosy nakazujące mu podróż do Waszyngtonu i zamordowanie prezydenta USA.

Podczas sprawdzania pojazdu okazało się, że samochód figuruje w rejestrze jako skradziony. Mężczyzna miał również przyznać, że przewozi broń palną.

Funkcjonariusze przeszukali auto i znaleźli trzy sztuki broni: karabin typu AR-15 oraz dwa pistolety. Zabezpieczyli także kilkadziesiąt sztuk amunicji.

Broń zabezpieczona w samochodzie podejrzanego.
Broń zabezpieczona w samochodzie podejrzanego. © DHS

Podejrzany został zatrzymany i przewieziony do aresztu. Nie podano informacji, aby podczas interwencji doszło do użycia broni.

Zatrzymany pochodzi z Wenezueli. Wcześniej nielegalnie przekroczył granicę

Według amerykańskich władz zatrzymanym jest Ronny Yordrix Guanipa Chrinos, obywatel Wenezueli.

Mężczyzna miał nielegalnie przekroczyć granicę Stanów Zjednoczonych w marcu 2024 r., przedostając się do kraju przez Teksas. Został wówczas zatrzymany przez funkcjonariuszy straży granicznej, ale później zwolniono go z aresztu za administracji Joe Bidena.

Teraz postawiono mu szereg zarzutów, w tym dotyczących nielegalnego posiadania i przewożenia broni palnej, kradzieży samochodu oraz posiadania niebezpiecznej broni. Szef Secret Service Sean Curran odniósł się do zdarzenia, zwracając uwagę na rosnącą liczbę uzbrojonych osób pojawiających się w pobliżu Białego Domu.

Według przedstawiciela służby dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy udało się wyeliminować bezpośrednie zagrożenie dla osób objętych ochroną oraz innych znajdujących się w okolicy.

Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane przez amerykańskie służby.

Wybrane dla Ciebie