Chińska "dyplomacja pand". Ekspert PISM wyjaśnia mechanizm
Chińczycy od wielu lat wypożyczają pandy wielkie do państw, z którymi chcą budować relacje i które postrzegają pozytywnie — powiedział Polskiej Agencji Prasowej analityk ds. Chin z PISM dr Marcin Przychodniak. Analityk PISM wskazuje, że to gest dobrej woli i element budowania wizerunku.
Najważniejsze informacje
- Pandy wielkie są wypożyczane przez Chiny państwom postrzeganym pozytywnie, aby wzmacniać relacje.
- Umowy są czasowe; pogorszenie stosunków może oznaczać powrót zwierząt do Chin, jak w przypadku Japonii.
- Wysokie koszty i wymagania utrzymania to główne bariery; Polska nie ma pand głównie z powodów finansowych.
16 marca przypada Międzynarodowy Dzień Pandy Wielkiej. Jak przypomina PAP, gatunek ten w naturze występuje wyłącznie w Chinach, w prowincjach Sichuan, Shaanxi i Gansu. Jak podaje Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody, panda jest sklasyfikowana jako „narażona” na wyginięcie. Chiny objęły gatunek ochroną i jedynie wypożyczają zwierzęta do ogrodów zoologicznych poza krajem. Ten gest określany bywa "dyplomacją pand". Działanie mechanizmu wyjaśnił w rozmowie z PAP dr Marcin Przychodniak z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Ekspert PISM podkreślił, że pandy mają w Chinach status "narodowych" i właśnie dlatego stały się narzędziem miękkiej siły. Wypożyczanie zwierząt do zagranicznych ogrodów zoologicznych pełni funkcję grzecznościowego sygnału i gestu dobrej woli wobec partnerów, z którymi Pekin chce rozwijać relacje. Według rozmówcy PAP taka polityka nie decyduje o najtwardszych interesach, ale pomaga w budowie pozytywnego obrazu Chin i wzmacnianiu kanałów kontaktu.
Panda w śniegu. Niezwykłe nagranie z waszyngtońskiego ZOO
Kluczową zasadą tych umów jest własność: każda panda, nawet ta urodzona za granicą, formalnie należy do Chin. - To nie jest obdarowanie na zawsze — wskazał dr Przychodniak. Decyzje o kierunkach i przedłużeniach kontraktów Pekin podejmuje selektywnie, zwykle wtedy, gdy ocenia relacje polityczne jako perspektywiczne.
Gdy relacje słabną, pandy wracają
Praktyka ta bywa również wskaźnikiem napięć. Ekspert zwrócił uwagę na tegoroczny przykład Japonii: w styczniu dwie ostatnie pandy opuściły tokijskie zoo Ueno po tym, jak Chiny nie przedłużyły umowy, zamykając ponad 50-letni rozdział obecności gatunku w tym kraju. Zdaniem dr. Przychodniaka preteksty mogą być różne, a argumentacja często odwołuje się do dobra zwierząt. W rzeczywistości przekaz bywa polityczny i wpisuje się w wrażliwe relacje chińsko-japońskie ostatnich miesięcy.
Wiadomo, że pretekstów może być dużo, więc trzeba o tym dyskutować z argumentem, że to jest dla dobra zwierząt na przykład (...). Można wykorzystać te pandy, żeby powiedzieć coś, czego wprost Chińczycy mówić nie chcą, albo chcą dodatkowo wzmocnić jakiś przekaz wobec Japonii. A w ostatnich miesiącach temat Japonii jest dość wrażliwy, w ogóle relacje chińsko-japońskie polityczne są w dość kolizyjnym kursie - stwierdził ekspert.
Koszt wypożyczenia pandy dla ogrodu zoologicznego media szacują na ok. 1 mln dolarów rocznie. Rozmówca PAP przyznał, że choć nie zna dokładnych stawek, mowa o bardzo dużych wydatkach, które w wielu przypadkach zniechęcają do zawierania takich umów. Dodatkowo konieczne jest spełnienie wyśrubowanych warunków utrzymania i ekspozycji. Panda – jak zaznaczył ekspert – musi być prezentowana godnie.
Polska bez pand. Pieniądze i polityka
Zdaniem dr. Przychodniaka w Polsce barierą numer jeden są finanse. Jednocześnie – jak zauważył – otwarte pozostaje pytanie, czy dziś Pekin byłby skłonny wypożyczyć pandy naszemu krajowi; ekspert wątpi w taką możliwość na obecnym etapie relacji. Przykładem niewykorzystanej próby był gdański zamiar z 2018 r., gdy miasto i lokalne zoo zapowiadały starania o pozyskanie gatunku. Ostatecznie – jak przekazał PAP ogród – po tamtej deklaracji nie podjęto dalszych kroków.
W Warszawie od 2019 r. stoi rzeźba pandy wielkiej, przekazana w ramach programu organizacji z prowincji Shaanxi oraz partnerów z Europy i diaspory chińskiej. „Cokół rzeźby ma wysokość 70 cm, co jest odniesieniem do 70. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Chinami. Cała rzeźba ma 99 cm wysokości. Liczba ta w alfabecie chińskim przypomina znak nieskończoności. Nie jest ona przypadkowa, gdyż ma symbolizować wieczną przyjaźń między Polską a Chinami” - podano na stronie warszawskiego ZOO.
Gdzie w Europie zobaczyć pandy wielkie?
Zwierzęta można obecnie oglądać w wybranych ogrodach w Niemczech, Austrii, Hiszpanii, Danii, Francji i Holandii. Lista ta obrazuje selektywny charakter "dyplomacji pand" i warunki, jakie muszą spełniać partnerzy. Jak podkreślił ekspert PISM, zanim dojdzie do podpisania kontraktu, Chińczycy akceptują infrastrukturę i standardy opieki – to wymogi zarówno dobrostanu, jak i wizerunku.
Źródło: PAP