We wtorek przed południem z Wisły wyłowione zostało ciało młodej kobiety. Tragicznego odkrycia dokonano w rejonie Mostu Świętokrzyskiego w Warszawie. Jak informowaliśmy już wcześniej, na miejscu poszukiwań był obecny ojciec zaginionego Krzysztofa Dymińskiego wraz z zespołem nurków. On jako pierwszy przekazał, że odnalezione ciało może należeć do zaginionej kilkanaście dni temu 13-letniej Roksany.
Prokuratura o sprawie wypowiada się jednak bardzo ostrożnie.
Tego na chwilę obecną nie mogę potwierdzić. Prokurator, który udał się na miejsce zdarzenia i dokonał czynności zewnętrznych oględzin zwłok, zrobił to, ustalając, że są to zwłoki N.N. – przekazała o2.pl prok. Marzena Kiełek-Łopińska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Przypomnijmy: chodzi o skrótowiec stosowany, by określić osobę, której tożsamości nie ustalono.
Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że stan, w jakim znajdowało się ciało, nie pozwalał na bezpośrednie ustalenie tożsamości zmarłej osoby. – Mamy na uwadze to, że mogą to być zwłoki tej dziewczynki i będzie to badane przez prokuraturę – zaznaczyła prok. Kiełek-Łopińska.
Przeprowadzona zostanie sekcja zwłok
Jak słyszymy, na kolejne odpowiedzi trzeba będzie jeszcze poczekać. Ciało zostanie poddane sekcji zwłok; na razie nie wiadomo jednak, kiedy będzie ona przeprowadzona.
Mamy świadomość tego, że zwłoki zostały ujawnione w okolicach miejsca, gdzie po raz ostatni była widziana zaginiona dziewczynka. Mamy na uwadze również to, że rzeczy, które zostały ujawnione, mogłyby świadczyć o tym, że jest to poszukiwana 13-latka. Ale nie mogę potwierdzić, że są to jej zwłoki, dopóki nie zostaną przeprowadzone szczegółowe badania – wyjaśniła prok. Kiełek-Łopińska.
Wcześniej to właśnie Daniel Dymiński powiedział "Faktowi", że przy ciele znaleziono przedmioty należące do 13-latki – telefon, dokumenty oraz kartę.
Roksana zaginęła 10 października
Dziewczynka wyszła z mieszkania na warszawskiej Ochocie w sobotę, 10 października. Powiedziała rodzicom, że jedzie do centrum handlowego, gdzie miała spotkać się z koleżanką. Wieczorem przebywała jednak w rejonie Bulwarów Wiślanych i Mostu Świętokrzyskiego. Nie wiadomo, co wydarzyło się później.
Rodzina zgłosiła zaginięcie nastolatki. Rozpoczęto intensywne poszukiwania, w które zaangażowali się m.in. ratownicy, wolontariusze, a także prywatny detektyw Kamil Sobkiewicz.