Co Polacy kupują w niedzielę? Odpowiedzi mogą cię zaskoczyć

Wielu Polaków cały czas odczuwa brak otwartych sklepów w niedzielę. Niewielkie sklepy osiedlowe, takie jak Żabki, są pewnego rodzaju ratunkiem. Przez co w dni świąteczne doświadczają prawdziwego oblężenia. "Fakt" sprawdził, co najczęściej kupują klienci.

xCo Polacy kupują w niedzielę? Odpowiedzi mogą cię zaskoczyć
Źródło zdjęć: © Pixabay
oprac.  NJA

Dla wielu Polaków niedziele niehandlowe mogą być problem. Dzieje się tak, gdyż część osób pracuje cały tydzień i niedziela jest jedynym dniem, w którym mogą zrobić większe zakupy. Żeby sprawdzić niedzielne preferencje zakupowe Polaków, "Fakt" odwiedził otwarte tego dnia w Poznaniu i okolicach Żabki oraz sklep sieci Intermarche.

Kupiłem bagietkę i ziemniaki. To takie awaryjne zakupy, bo goście przyjeżdżają i zabrakłoby na obiad, ale staram się unikać robienia zakupów w niedzielę - powiedział gazecie 40-letni pan Rafał.

- Uważam, że ludzie, którzy pracują w sklepach, też mają prawo do odpoczynku. Takie zakupy np. w Żabce to są w wyjątkowych sytuacjach i dają taki spokój psychiczny, że zawsze można wyskoczyć i coś dokupić, ale nic by się nie stało, gdyby sklepy były zamknięte - dodał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Lexy Chaplin szczerze o OnlyFans Fagaty: "Nie jestem pozytywnie nastawiona"

Z kolei większe zakupy zrobiła 55-letnia pani Wioletty. - Ogólnie zrobiliśmy sobie zakupy na następny tydzień i wyjątkowo to zrobiliśmy dzisiaj, bo była okazja - powiedziała pokazując bagażnik pełen zakupów. Jak donosi "Fakt" nie zabrakło w nim nawet kwiatków doniczkowych. Kobieta zastrzega jednak, że zazwyczaj nie robi zakupów w niedzielę.

Jak się okazuje spora cześć osób po zakupy wybiera się do otwartego w niedzielę sklepu bez specjalnego powodu. - Zrobiłem małe zakupy, coś, czego się zapomniało, ale nic szczególnego, jakiś chleb - przyznał 56-letni Arek. - Takie drobiazgi, nic szczególnego - dodał pokazując torbę.

"Ludzie wpadają po jedną, dwie rzeczy"

"Fakt" porozmawiał z jedną z pracownic sklepu. 23-letnia Anita przyznała, że w "ludzie głównie wpadają po jedną, dwie rzeczy" i "rzadko są to rzeczy pilnie potrzebne". - Pierwsi klienci pojawiają się już o 9, zaraz po otwarciu - podkreśliła.

Jak jest ładna pogoda, dzieciaki przychodzą po lody, albo coś do picia, chipsy, słodycze, a starsi, szczególnie jak już się zaczyna sezon grillowy to po alkohol. Zresztą nawet zimą w sobotę i niedzielę najwięcej sprzedajemy alkoholu - powiedziała.

- Pomimo wysokich cen klientów nie brakuje. Oprócz alkoholu sprzedajemy dużo papierosów, ale zdarzają się i takie przypadki, że ktoś przybiega po klej "Kropelka", baterie albo tabletki przeciwbólowe, czyli takie zakupy SOS - dodała.

Słowa pracownicy sklepu potwierdza para, którą reporterzy "Faktu" spotkali pod sklepem. - Potrzebna jest nam tylko galaretka do ciasta, byliśmy pewni, że mamy w domu, a okazało się, że nie. Bez tego byłaby klapa na popołudniowej kawie z rodzicami - przyznali Hania i Maciek.

Czasami jednak, małe sklepiki osiedlowe mogą być ratunkiem w pewnych sytuacjach.- Tak, to mi ratuje życie, jak nie zdążę zrobić zakupów w dzień powszedni, to nawet coś na obiad kupię, więc doceniam, że są otwarte, ale korzystam sporadycznie - powiedziała "Faktowi" Lidka z Poznania. - Dzisiaj potrzebne były akurat rajstopy i żwirek dla kota do kuwety. Nawet to dostałam w małym, osiedlowym sklepie, więc się cieszę - dodała.

Źródło: Fakt

Wybrane dla Ciebie
Szokujące nagranie z A8. Pokazali "latającą" lawetę
Szokujące nagranie z A8. Pokazali "latającą" lawetę
Czesi mają nowego premiera. Babisz po raz drugi na czele rządu
Czesi mają nowego premiera. Babisz po raz drugi na czele rządu
"Wydaję zakaz". Prezydent Legionowa zadecydował ws. sylwestra
"Wydaję zakaz". Prezydent Legionowa zadecydował ws. sylwestra
"Bitwa" w Auchan. Wyrywali sobie towar. Nagranie podbija sieć
"Bitwa" w Auchan. Wyrywali sobie towar. Nagranie podbija sieć
Ukraińcy piszą o Polsce. To najlepsze miejsce do życia
Ukraińcy piszą o Polsce. To najlepsze miejsce do życia
Pracuje w Dino. Ma tego dość. "Brak słów już"
Pracuje w Dino. Ma tego dość. "Brak słów już"
Leśne kamery nie kłamią. Pojawia się coraz częściej
Leśne kamery nie kłamią. Pojawia się coraz częściej
Był w niemieckim Kauflandzie. A tam taki widok. 2 mln wyświetleń
Był w niemieckim Kauflandzie. A tam taki widok. 2 mln wyświetleń
"Głupi i nierozumny". Awantura na wąskiej drodze. Kierowca nie wytrzymał
"Głupi i nierozumny". Awantura na wąskiej drodze. Kierowca nie wytrzymał
Był prawdziwym bohaterem. Nie żyje Eugeniusz Ankutowicz
Był prawdziwym bohaterem. Nie żyje Eugeniusz Ankutowicz
Leśnicy pokazali karteczkę. Tylko kilka słów. Spójrzcie
Leśnicy pokazali karteczkę. Tylko kilka słów. Spójrzcie
Skandaliczne zachowanie. Policja szuka mężczyzny z Knurowa
Skandaliczne zachowanie. Policja szuka mężczyzny z Knurowa