Coraz mniej nadziei. W Wenezueli wygasa akcja ratunkowa

W Wenezueli kończy się najtrudniejszy etap akcji po trzęsieniach ziemi. Jak podaje PAP, zagraniczne zespoły ratownicze uratowały 14 osób i w większości szykują się już do wyjazdu.

Skutki trzęsień ziemi w WenezueliSkutki trzęsień ziemi w Wenezueli
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | Ronald Pena R
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Zagraniczne ekipy wydobyły spod gruzów 14 żywych osób po trzęsieniach ziemi w Wenezueli.
  • Do kraju przyjechało 77 zespołów z 31 państw, ale obecnie na miejscu pozostaje już tylko ok. 25 ekip.
  • Według najnowszego bilansu zginęły co najmniej 3342 osoby, a ponad 17,3 tys. straciło dach nad głową.

Ostatnią żywą osobą odnalezioną przez zagranicznych ratowników był ok. 40-letni dozorca centrum handlowego Hernan Gil. Jak podaje PAP za agencją EFE, mężczyzna spędził pod zawalonym budynkiem prawie osiem dni, zanim udało się go wydobyć spod gruzów. Członek zespołu ONZ ds. oceny i koordynacji katastrof UNDAC, chilijski strażak Sebastian Mocarquer, wyjaśnił, że najwięcej ludzi udało się ocalić tuż po kataklizmie.

Większość osób została uratowana w pierwszych godzinach, w pierwszych dniach przez samą społeczność. Ekipy międzynarodowe ze względu na kwalifikacje i sprzęt skupiają się na wyciąganiu osób uwięzionych głęboko pod gruzami - powiedział agencji EFE.

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 01.07

Po tygodniu od trzęsień wiele zagranicznych zespołów zaczęło przygotowania do opuszczenia Wenezueli. Według UNDAC do kraju przybyło 77 ekip z 31 państw, liczących łącznie prawie 3 tys. ratowników i ok. 50 psów. Obecnie na miejscu pozostaje ok. 25 ekip zza granicy.

Coraz mniej ekip w Wenezueli

Część ratowników nadal pracuje tam, gdzie pojawiają się informacje o możliwych ocalałych. Mocarquer zaznaczył jednak, że większość współpracuje już z lokalnymi służbami przy wydobywaniu ciał. W ostatniej dobie nie pojawiły się też nowe wiadomości o poszukiwaniach 9-letniego Fabio, który mógł znajdować się pod ruinami 12-piętrowego budynku.

W piątek ratownicy przekazali, że specjalistyczny sprzęt nie wykrył oznak życia pod gruzami, gdzie szukano chłopca. To jeden z sygnałów, że akcja wchodzi w nową fazę. Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej, czyli OCHA, ostrzegło jednocześnie przed rosnącą liczbą osób wewnętrznie przesiedlonych.

Tysiące osób bez dachu nad głową

Najtrudniejsza sytuacja panuje w stanie La Guaira, najmocniej dotkniętym trzęsieniami ziemi. Ludzie, którzy stracili domy, przenoszą się do regionów mniej zniszczonych. Rzeczniczka OCHA Veronique Durroux potwierdziła, że akcje poszukiwawczo-ratunkowe wygasają. Podkreśliła, że teraz "wiele tysięcy" osób, które przeżyły, potrzebuje pomocy.

Rozmiary zniszczeń są olbrzymie i trzeba zobaczyć, co można zrobić - dodała.

Według bilansu opublikowanego w niedzielę przez władze Wenezueli w podwójnym trzęsieniu ziemi z 24 czerwca zginęły co najmniej 3342 osoby, prawie 16,5 tys. zostało rannych, a ponad 17,3 tys. straciło dach nad głową. Rząd uruchomił 79 obozów przejściowych. Eksperci obawiają się też, że ostateczna liczba ofiar może być wyższa, bo wcześniej ONZ szacowała liczbę zaginionych na ponad 50 tys.

Wybrane dla Ciebie