Irena Bigaj, zawodniczka Klubu Sportowego Faruk, ma złamany kręgosłup po wypadku samochodowym. Młoda zawodniczka pokazała zdjęcie ze szpitalnego łóżka i wrzuciła poruszający post na Instagrama.
- Od kilku dni na moim profilu jest cisza i nie jest ona przypadkowa. Parę dni temu miałam poważny wypadek samochodowy. W jego wyniku złamałam kręgosłup i obecnie leżę w szpitalu. Przede mną bardzo długa i wymagająca droga do powrotu do zdrowia - czytamy.
Na razie nie są znane rokowania
Na ten moment nikt nie jest w stanie powiedzieć, ile potrwa moje leczenie i rehabilitacja. Chcę też rozwiać wszelkie wątpliwości wypadek nie miał nic wspólnego z końmi ani jeździectwem. Bardzo dziękuję za wszystkie wiadomości, troskę i słowa wsparcia. Czytam je i jestem ogromnie wdzięczna za każdą z nich. Jeśli nie odpisuję, proszę o zrozumienie - teraz całą swoją energię chcę poświęcić leczeniu i regeneracji. To jeden z najtrudniejszych postów, jakie kiedykolwiek napisałam. Nie wiem, jak długo potrwa moja nieobecność, ale wierzę, że krok po kroku wrócę silniejsza. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się na zawodach. Trzymajcie za mnie kciuki - napisała Irena Bigaj.
Młoda zawodniczka pochodzi z rodziny jeździeckiej. Maciej Bigaj jest znanym sportowcem w paraujeżdżeniu.