Na grupie Spotted Teofilów ukazało się nagranie z dwoma chłopcami, którzy stali na "zderzaku" tramwaju linii nr 8 w Łodzi. Na filmie widać, jak trzymają się, by nie spaść, podczas gdy pojazd szynowy kontynuuje trasę. Obaj zasłaniają też swoje twarze. Osoba nagrywająca znajdowała się w środku.
Młodzieńcy jechali jakiś czas, trzymając tramwaju. W końcu w pewnym momencie zeszli z pojazdu. Sposób, w jaki podróżowali, jest zabroniony i skrajnie niebezpieczny. Grozi mandatem, ale przede wszystkim może prowadzić choćby do groźnego, niefortunnego upadku, który w najgorszym scenariuszu może się skończyć śmiercią.
Nagranie z Łodzi. Burza w komentarzach
Nagranie, które udostępniono na grupie zrzeszającej mieszkańców Łodzi, wywołało falę komentarzy. Ludzie zwracali uwagę, że takie zachowania są skrajnie nieodpowiedzialne.
"Mam nadzieję, że do rodziców to dotrze" - napisał jeden z internautów.
"Zamiast kręcić, ciągnie się za awaryjny. Ciekawe, czy dalej byś kręcił jakby spadli albo stało się nieszczęście. Już pomijam aspekt tego, że gdyby się coś działo to byłbyś pociągnięty do odpowiedzialności za brak reakcji" - zwróciła się jedna z osób do autora nagrania.
Niestety, co jakiś czas dochodzi do podobnych incydentów. Za każdym razem trzeba przypominać, że takie zachowanie jest niebezpieczne i może grozić utratą zdrowia, a w skrajnym przypadku także życia.