Czy minister Kierwiński przemawiał pijany? Ekspert zwrócił uwagę na jedno

Szef MSWiA Marcin Kierwiński przemawiał w czasie obchodów Dnia Strażaka na placu Piłsudskiego w Warszawie. Po wystąpieniu ministra w sieci wybuchła burza, zarzucano mu, że był pod wpływem alkoholu. Fachowiec wyjaśnia, że wszystkiemu winny był pogłos i problemy techniczne. A minister przedstawił wynik badania alkomatem.

Warszawa, 04.05.2024. Prezydent RP Andrzej Duda (C), pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda (P) oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński (L) podczas centralnych obchodów Dnia Strażaka na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, 4 bm. (jm) PAP/Radek PietruszkaKontrowersje wokół przemówienia Kierwinskiego. Fachowiec tłumaczy, że wszystko przez pogłos
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Radek Pietruszka
Paulina Antoniak

W sobotę podczas obchodów Dnia Strażaka na scenie na placu Piłsudskiego wystąpił Marcin Kierwiński. Przemówienie szefa MSWiA wzbudziło wiele kontrowersji w sieci. Polityk KO momentami przeciągał i urywał słowa. Część internautów zastanawiała się nad stanem zdrowia ministra, inni zaczęli spekulować, że mógł być pod wpływem alkoholu.

Długo nie trzeba było też czekać na komentarze od polityków prawicy. "Jeśli to nie jest jakaś przeróbka, to masakra. W tym roku mamy za długą majówkę. Marcin Kierwiński i Sławomir Ćwik nie dają już rady z tym 'grillowaniem'" - napisał Dariusz Matecki z PiS. "Ale tak przed południem? Czy to od wczoraj ministra trzyma?" - pytał Sławomir Mentzen.

Wystąpienie Kierwińskiego postanowił skomentować w mediach społecznościowych także prezenter i spiker z ogromnym doświadczeniem, Damian Bąbol. Jego zdaniem słowa ministra brzmiały dziwnie przez pogłos i problemy z nagłośnieniem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tłit - Marcin Kierwiński

Atakowany w sieci minister z Koalicji Obywatelskiej zaprezentował dowód, wynik badania alkomatem. Ten rzecz jasna wskazał 0,00 promila w wydychanym powietrzu. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że był w dobrej kondycji i że efekt jego występu to coś innego. Wyjaśnił to ekspert od wystąpień, dziennikarz i showman Damian Bąbol.

Fachowiec: wszystko przez pogłos. Kierwiński nie wyklucza, że sprawa trafi do sądu

- Nie ma nic gorszego w pracy z mikrofonem niż wyraźny pogłos. Chcesz mówić dalej, ale po chwili słyszysz finalne głoski ostatniego słowa i zaczynasz się gubić. Bardziej doświadczone osoby poradzą sobie z tym mówiąc szybciej, aby dźwięk z mikrofonu nie zdążył do nich wrócić - napisał Damian Bąbol w serwisie X.

Niestety, gdy robi się zbyt długie pauzy, zaczynasz się słyszeć, to właśnie mamy taki efekt, jakby ktoś był pod wpływem alkoholu. Przeżyłem to kiedyś podczas prowadzenia łódzkiego maratonu w Atlas Arenie. O mało co nie zepsułem… zaręczyn na mecie. Zacząłem przeciągać słowa, nie kończyłem zdań i błagalnym wzrokiem prosiłem współprowadzącego o wsparcie - dodał, dzieląc się swoimi doświadczeniami.

Minister Marcin Kierwiński również odniósł się do sprawy i po wystąpieniu w rozmowie z mediami tłumaczył, co mogło spowodować, że brzmiał w taki a nie inny sposób.

- Na placu, gdzie odbywały się uroczystości, był straszny pogłos od mikrofonu. (...) I pewnie był jakiś błąd sprzętowy i to wywołało taki nienajlepszy efekt. Za ten efekt przepraszam, natomiast wszelkie insynuacje to jest po prostu jeden wielki skandal. Od godziny 11 uczestniczę w uroczystościach, teraz byłem na pikniku ze strażakami (...) - tłumaczył Kierwiński.

Szef MSWiA ocenił również zachowania i wpisy polityków prawicy. Nie wyklucza, że sprawa może trafić na drogę sądową.

Ja wiem, że politycy opozycji będą starali się tę sprawę wykorzystać, ale to jest po prostu niegodne i nieprzyzwoite. To jest naturalne, że będą starali się na tym kłamstwie budować jakąś swoją narrację polityczną, ale przecież to jest jedno wielkie kłamstwo. Jeżeli dymisjonowany miałby być minister, który podczas przemówienia miał problem z nagłośnieniem, to naprawdę w polskiej historii wielu by trzeba było zdymisjonować. (...) Ja przejrzę dokładnie te wpisy, które niektórzy politycy PiS-u poczynili i rozważę z moimi prawnikami drogę sądową - podsumował polityk.
Wybrane dla Ciebie
W Łebieńskiej Hucie zginął 10-latek. Jest akt oskarżenia przeciwko 34-latkowi
W Łebieńskiej Hucie zginął 10-latek. Jest akt oskarżenia przeciwko 34-latkowi
Porównali Lewandowskiego z innymi piłkarzami. Zostawił konkurencję w tyle
Porównali Lewandowskiego z innymi piłkarzami. Zostawił konkurencję w tyle
Jak zbierać sok z brzozy? Pamiętaj o tym, bo nie będzie nadawał się do picia
Jak zbierać sok z brzozy? Pamiętaj o tym, bo nie będzie nadawał się do picia
Rosjanie prowadzą pobór do wojska. Nawet w Ukrainie
Rosjanie prowadzą pobór do wojska. Nawet w Ukrainie
Zrób tak, a petunie będą kwitły do jesieni. Trik ogrodników
Zrób tak, a petunie będą kwitły do jesieni. Trik ogrodników
Wyjątkowa akcja w Nadleśnictwie Świdnica. Ratują życie żabom
Wyjątkowa akcja w Nadleśnictwie Świdnica. Ratują życie żabom
Niż znad Rosji w Polsce. Przymrozki w nocy
Niż znad Rosji w Polsce. Przymrozki w nocy
Jesteś ekspertem od historii? Sprawdź się w krzyżówce o I wojnie światowej
Jesteś ekspertem od historii? Sprawdź się w krzyżówce o I wojnie światowej
Wyłudzili dwa miliony złotych. Zatrzymano siedem osób
Wyłudzili dwa miliony złotych. Zatrzymano siedem osób
Żyłeś w XX wieku? Sprawdź w krzyżówce, czy pamiętasz te gadżety
Żyłeś w XX wieku? Sprawdź w krzyżówce, czy pamiętasz te gadżety
Tragedia w Grecji. Media: ofiarą jest Polak
Tragedia w Grecji. Media: ofiarą jest Polak
Humbak Timmy utknął w Zatoce Wismarskiej. Ratunku już nie będzie
Humbak Timmy utknął w Zatoce Wismarskiej. Ratunku już nie będzie