Doszło do "nieodwracalnych zniszczeń". Dramat na granicy polsko-czeskiej

Danuta Pałęga
Ekologiczny alarm na granicy polsko-czeskiej

Prace prowadzone na rzece Olzie przez czeską stronę wywołały poruszenie wśród ekologów i naukowców. Ingerencja w naturalny bieg rzeki wzbudziła obawy o trwałe uszkodzenia ekosystemu, co może negatywnie wpłynąć zarówno na czeską, jak i polską przyrodę. Organizacja ekologiczna Arnika ostrzega, że konsekwencje tych działań będą miały dalekosiężny charakter.

Rzeka Olza, przebiegająca wzdłuż granicy polsko-czeskiej, znalazła się w centrum uwagi, gdy czeski Zarząd Dorzecza Odry (Povodí Odry) rozpoczął intensywne prace przy jej korycie.

Jak podaje gazeta.pl, działania obejmują pogłębianie rzeki oraz wzmacnianie jej brzegów kamieniem i żwirem. Powodem jest niedawna wrześniowa powódź, jednak ekolodzy twierdzą, że zastosowane metody są błędne i przyniosą więcej szkód niż korzyści.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ten jarmark słynie z kosmicznych cen. Chleb za 39 zł

Potencjał renaturyzacji nie tylko został wdeptany w ziemię, ale koryto rzeki otrzymało kolejny impuls do degradacji – komentuje Jan Hradecký, kierownik Katedry Geografii Fizycznej i Geoekologii Uniwersytetu Ostrawskiego, cytowany przez portal gazeta.pl.

Zdaniem specjalistów rzeka Olza miała szansę na naturalną renaturyzację po powodzi, która przywróciła naturalną dynamikę ekosystemu. Niestety, prowadzone prace wykluczyły taką możliwość, a naturalne piaszczyste wzniesienia, niegdyś stanowiące osłonę przed destrukcyjnym przepływem, zostały zniszczone.

Ucierpią gatunki chronione

Naukowcy i ekolodzy wskazują na ogromne zagrożenie dla chronionych gatunków, których siedliska zostają nieodwracalnie zniszczone. Szczególnie narażone są populacje minoga, kumaka górskiego, żmii zwyczajnej, a także zaskrońca rybołowa.

Zniszczenie kanału jest dla niego fatalne w skutkach, ponieważ do wygrzewania się na brzegu potrzebuje nagrzanych basenów w zakolach wolniej płynącej wody – wyjaśnia Lubosz Pawłowic z organizacji Arnika, podkreślając, jak kluczowe dla ekosystemu są naturalne przepływy i bogata przybrzeżna roślinność.

Czeska ingerencja a polskie reakcje

Strona czeska została wezwana do natychmiastowego zaprzestania niszczycielskich działań, które – jak alarmują aktywiści – już doprowadziły do "nieodwracalnych zniszczeń". Organizacja Arnika podjęła kroki prawne, domagając się śledztwa oraz wprowadzenia środków naprawczych.

W niektórych miejscach doszło już do nieodwracalnych zniszczeń, ale na innych odcinkach nadal możliwe jest zatrzymanie niszczycielskich ingerencji – czytamy w komunikacie Arniki.

Jak podaje gazeta.pl, mimo że strona polska na razie nie podejmuje inwazyjnych działań na swojej części rzeki, skutki ingerencji czeskiej mogą dotknąć również naszą przyrodę.

Co dalej z Olzą?

Eksperci, w tym Jan Hradecký, podkreślają, że zrównoważone gospodarowanie rzekami powinno łączyć ochronę przeciwpowodziową z dbałością o ekologię. W przypadku Olzy zostały jednak zignorowane podstawowe zasady współczesnej wiedzy o gospodarce wodnej.

To, czy uda się powstrzymać dalsze straty, zależy od szybkiej interwencji i wprowadzenia bardziej zrównoważonych rozwiązań. Działania te są kluczowe dla ocalenia cennych ekosystemów, które rzeka Olza tworzyła przez lata, zapewniając schronienie wielu unikalnym gatunkom.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 27.02.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 27.02.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Popularny ksiądz znika z internetu. "Decyzją moich przełożonych"
Popularny ksiądz znika z internetu. "Decyzją moich przełożonych"
Sceny jak w filmie "Kevin sam w domu". Włamywacz celowo zalał mieszkanie
Sceny jak w filmie "Kevin sam w domu". Włamywacz celowo zalał mieszkanie
Był pod wpływem. Kierowca BMW skazany za potrącenie rowerzystów
Był pod wpływem. Kierowca BMW skazany za potrącenie rowerzystów
Nie ma jej od 9 lutego. Szukają 17-letniej Kingi z Prudnika
Nie ma jej od 9 lutego. Szukają 17-letniej Kingi z Prudnika
Chciał zarobić na kaucji za butelki. Grozi mu kilka lat więzienia
Chciał zarobić na kaucji za butelki. Grozi mu kilka lat więzienia
USA przejmą Kubę? Donald Trump zabrał głos
USA przejmą Kubę? Donald Trump zabrał głos
Ukradł domek dla dzieci za 6 tys. zł. Wiadomo, co z nim zrobił
Ukradł domek dla dzieci za 6 tys. zł. Wiadomo, co z nim zrobił
W końcu się pojawiły. Zobaczyli na polu. "Dobre wieści"
W końcu się pojawiły. Zobaczyli na polu. "Dobre wieści"
Wracali do domu. Zobaczyli je na ścieżce. Wszystko rozgrzebane
Wracali do domu. Zobaczyli je na ścieżce. Wszystko rozgrzebane
Walczyli po stronie Rosji. Ghana potwierdza śmierć 55 obywateli
Walczyli po stronie Rosji. Ghana potwierdza śmierć 55 obywateli
44-latek wyniósł je spod lokalu. Nie przewidział jednego
44-latek wyniósł je spod lokalu. Nie przewidział jednego