Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Natalia Bogucka
|

Dramat na granicy. Przerzucili ją "jak worek ze śmieciami". Poroniła

57
Podziel się:

29-letnia migrantka z Konga opisuje, że była przerzucana przez granicę polsko-białoruską "jak worek ze śmieciami". Dwa dni później kobieta poroniła. "Żołnierze i polscy i białoruscy traktowali nas jak zwierzęta" - twierdzi.

Dramat na granicy. Przerzucili ją "jak worek ze śmieciami". Poroniła
Migrantka była przerzucana przez granicę polsko-białoruską (Twitter)

Portal OKO.press rozmawiał z 29-letnią Kongijką, która poroniła na granicy polsko-białoruskiej. Judith miała zostać przerzucona przez druty na granicy "jak worek z ziemniakami". Doszło do tego 7 lub 8 października na wysokości Bobrowników i Sokółki.

Polacy znów wypychali nas przez granicę. Mnie wzięli za ręce i nogi i tak przerzucili przez płot - opowiada Kongijka.

Dwa dni później kobieta poroniła. Była w 2,5 miesiącu ciąży. OKO.press podaje, że mąż 29-latki zaginął w lesie na granicy. Jego los wciąż nie jest znany.

Żołnierze i polscy i białoruscy traktowali nas jak zwierzęta. To ludzie bez honoru. Bez serca. Nie pomagają tym, którzy potrzebują pomocy. Choć są różni: mniej i bardziej źli, mniej i bardziej agresywni, mniej i bardziej nieprzyjemni, ale wszyscy mają złe intencje - mówi Judith.

Kobieta wyznała, że o tym, iż może dotrzeć do Unii Europejskiej przez granicę polsko-białoruską dowiedziała się z internetu. Nie spodziewała się problemów. Z Konga poleciała do Moskwy, a następnie autem dotarła do Mińska.

Tam zajęli się nami żołnierze białoruscy. Załadowali nas na ciężarówki i wywieźli na granicę. Podprowadzili nas pod nią i powiedzieli, że mamy iść do Polski, ale uważać na polskich pograniczników i na miejscową ludność. Grozili, że jeśli nas zobaczą u siebie, to nas pobiją. Więc przekroczyliśmy granicę - opowiada Judith.

Kongijka twierdzi, że spędziła w lesie trzy tygodnie. Polscy pogranicznicy mieli sześć razy wypchnąć ją przez granicę, na Białoruś.

Byłam potwornie zmęczona. Koszmar. Białorusini nas wypychali z powrotem, a Polacy z kolei wykręcali nam ręce, jeśli nas złapali - wspomina.

Migrantka poroniła na granicy. Straż Graniczna komentuje

Dziennikarze OKO.press zwrócili się w tej sprawie do podlaskiego oddziału Straży Granicznej. Kpt. Krystyną Jakimik-Jarosz, zastępująca rzeczniczkę prasową, podkreśliła, że kobiety w ciąży otrzymują ochronę w Polsce. Zapewniła jednak, że zajmie się opisywaną sytuacją i "nie pozostanie ona bez echa".

Kobiety w ciąży, jeśli ubiegają się o ochronę w Polsce, to taką ochronę otrzymują. Zgodnie z procedurami trafiają do nas na placówkę i później do strzeżonego ośrodka dla uchodźców. Ale muszą zadeklarować tę chęć ubiegania się o ochronę w Polsce bezpośrednio funkcjonariuszowi. Jeśli więc ktoś twierdzi, że stosujemy push-backi wobec kobiet w ciąży, to nie ma to potwierdzenia, bo wręcz im pomagamy - zaznaczyła.

Zobacz także: Agresja na granicy z Białorusią. Migranci chcieli wedrzeć się do Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(57)
huygt
10 miesięcy temu
2,5 miesiąca w ciąży to skąd mieli wiedzieć , toż to jeszcze nie widać, a ta pani niestety była nielegalnie w Polsce
macoch
12 miesięcy temu
Zapewne będzie nowa dyscyplina sportu - przerzucanie ciężaru przez płot...
bbb
12 miesięcy temu
Moze w Kongo nie ma granic, ale w Europie nielegalne przekroczenie granicy jest przestępstwem a więc popełniejąc przestepstwo trzeba się liczyc z konsekwencjami, poolskie słuzby aresztuja tylko tych krewkich a tych, którzy mówia że zbłądzili w lesie, zgodnie z polskim prawem odwożą do granicy kraju z którego przybyli.
www
12 miesięcy temu
Z internetu dowiedziała się, że może wjechać do Unii Europejskiej i nie spodziewała się problemów. Czyli ewidentnie jej wina, ponieważ przed udaniem się w podróż (a poleciała najpierw do Moskwy, a potem do Mińska) nie sprawdziła prawdziwości informacji z internetu. A w kosmos się przypadkiem nie wybierała? Przecież teraz też tam bez problemów można się dostać, podobno, tak w internecie napisali.
Brawo SG i WP
rok temu
O pomoc międzynarodową należy się zgłosić na przejściach granicznych bo tam są odpowiedni urzędnicy, tłumacze, lekarze, prawnicy a także odpowiednie pomieszczenia z łóżkami. Dlaczego ci ludzie uporczywie idą do lasu gdzie są źle traktowani przez obie strony i narażają się na więzienie za nielegalne przekroczenie granicy ?
Brawo SG i WP
rok temu
O pomoc międzynarodową należy się zgłosić na przejściach granicznych bo tam są odpowiedni urzędnicy, tłumacze, lekarze, prawnicy a także odpowiednie pomieszczenia z łóżkami. Dlaczego ci ludzie uporczywie idą do lasu gdzie są źle traktowani przez obie strony i narażają się na więzienie za nielegalne przekroczenie granicy ?
Brawo SG i WP
rok temu
O pomoc międzynarodową należy się zgłosić na przejściach granicznych bo tam są odpowiedni urzędnicy, tłumacze, lekarze, prawnicy a także odpowiednie pomieszczenia z łóżkami. Dlaczego ci ludzie uporczywie idą do lasu gdzie są źle traktowani przez obie strony i narażają się na więzienie za nielegalne przekroczenie granicy ?
Polox
rok temu
Taka uwaga, niech ktoś sam spróbuje przerzucić kogoś przez 2 m płot. Powodzenia
polka
rok temu
Kto w ciąży decyduje się na piechotę przejść przez kilka granic w zimę,by dojść do granicy Niemieckiej,gdzie jej też by nie wpuszczono? Pani M.z Niemiec źle zrobiła,że Niemcy wszystkich przyjmą-bo teraz Niemcy powinni stać przy tej granicy i bronić,by tacy ludzie nie weszli do ich kraju!!!
ZIORRO
rok temu
Pani Judytko, proponuję czytać niusy o trasie przed podróżą
Taka prawda
rok temu
Wopista,piszesz prawde,tak było za komuny i w późniejszych czasach też ,a teraz to warcholstwo chcę mordować swoich w Polsce za to że są katolikami.Do legalnego przekraczania granic sa legalne przejścia graniczne ,trzeba być bandyta by przekraczać granice nielegalnie i na to nie ma pozwolenia.W szanującym się Państwie tak powinno być , po to są jednostki WOP.
Trolle opłace...
rok temu
już oko press dobrze ją kupiło i opłaciło ,żeby mówiła tylko to co oni chcieli usłyszeć ,a dlaczego nie powiedziała w jaki sposób znalazła się po tej stronie granicy,kto ją z tamtej strony przerzucił ?
WOPista
rok temu
Za moich czasów na granicy strzelało się do wszystkiego co oddycha..I bylo ok.
invasion21
rok temu
Niech w końcu nadejdą te 30 stopniowe mrozy...
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić