"Wcale 12-latką nie jest". Niepokojące ustalenia ws. otoczenia Roksany

Nadal nie wiadomo, co stało się z 13-letnią Roksaną Jurczyszyn. Tymczasem niepokojącymi ustaleniami podzielił się działający na zlecenie rodziny detektyw Kamil Sobkiewicz. Twierdzi, że młoda mieszkanka Warszawy od pewnego czasu utrzymywała kontakt z osobą, której działania są co najmniej kontrowersyjne.

Roksana Jurczyszyn zaginęła 10 października.Roksana Jurczyszyn zaginęła 10 października.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz DomańskiMarcin Lewicki

Podczas rozmowy na kanale "Podejrzani" detektyw Kamil Sobkiewicz poinformował o "bardzo niepokojącym wątku" dotyczącym zaginionej 13-latki. – W otoczeniu Roksany, mniej więcej od lipca, pojawia się pewna "12-latka". Ta "12-latka" jest bardzo ciekawą postacią, ponieważ okazuje się, że... wcale 12-latką nie jest. To osoba transpłciowa, która ma na pewno ponad 22 lata. Ona cały czas "werbuje" nowe przyjaciółki – mam wrażenie, że one pojawiają się grupowo. Nawet są numerowane przez tę osobę. I jest to też osoba kupująca alkohol [młodszym], na co mamy już potwierdzenie – powiedział detektyw, którego zatrudniła rodzina zaginionej 13-latki z Warszawy.

Następnie odniósł się do poczynań wspomnianej osoby w mediach społecznościowych.

To nie jest tak, że ta osoba kreuje się wyglądem na 12-latkę. Mamy do czynienia z bezpośrednim zamiarem, według naszej oceny, wprowadzania w błąd odbiorców, którzy odwiedzają na przykład jej konto w social mediach. Tam jest film, gdzie ona zdmuchuje świeczki z okazji 12. urodzin, a w tle są balony. Nie ma oczywiście wspólnie świętujących – dodał Sobkiewicz.

– Jest też jedno zdjęcie, gdzie stoi ze świadectwem ukończenia szkoły podstawowej. To są takie czynniki, które mogą realnie wprowadzić w błąd dziecko, które ma kontakt z taką osobą. Może błędnie myśleć, że ta osoba to jej rówieśnik – kontynuował detektyw.

Kontaktowaliśmy się z Kamilem Sobkiewiczem, dopytując o tę "tajemniczą" osobę.

Ta osoba praktycznie od momentu zaginięcia Roksany przez około tydzień nie publikowała żadnych relacji (w mediach społecznościowych – dop. red.). Minął tydzień, kiedy ona "na nowo" wyszła z domu. Wtedy zwróciliśmy uwagę, że tak jakby pod makijażem były ślady jakiejś bójki, jakichś obrażeń. To też jest ciekawy wątek – spostrzegł podczas rozmowy z o2.pl.

Wyraźnie podkreślił, że właśnie ta osoba miała dostarczać alkohol Roksanie i jej znajomym. – Jednocześnie dziwnym wątkiem jest to, co ona robi u siebie w mediach społecznościowych. Mamy tam to, o czym wspominałem, czyli nagranie, jak zdmuchuje świeczki na "12." urodzinach. To mieszkanie wygląda raczej na akademik. W urodziny nie ma z nią nikogo, mimo że ta osoba szczyci się wieloma przyjaciółkami – przyznał.

Nie jest to normalne, że osoba pełnoletnia robi takie rzeczy – skwitował Sobkiewicz.

Służby znają wątek tajemniczej "12-latki"

Wątek, który przedstawił detektyw Sobkiewicz, jest znany służbom.

Nasz zespół do spraw poszukiwań i identyfikacji osób zna ten wątek. Będą weryfikować i będą ustalać okoliczności, i będą prowadzić czynności w tej sprawie, żeby wyjaśnić i ewentualnie jakieś informacje pozyskać - powiedziała w rozmowie z o2.pl asp. Małgorzata Gębczyńska, oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policji Warszawa III.

13-letnia Roksana Jurczyszyn zaginęła 10 października w Warszawie. Nastolatka wyszła z domu na Ochocie, informując rodziców, że zamierza spotkać się z koleżanką. Około godz. 20:40 jej telefon był lokalizowany w rejonie Bulwarów Wiślanych.

Podczas rozmowy z rodzicami dziewczynka zapewniła, że wraca do domu i dotrze za około 10 minut. Niedługo później kontakt z nią się urwał, a telefon przestał odpowiadać. Od tamtej pory los 13-latki pozostaje nieznany. Poszukiwania prowadzi policja, a w działania na rzecz odnalezienia dziewczynki zaangażowali się również bliscy oraz prywatny detektyw Kamil Sobkiewicz.

Wybrane dla Ciebie