Do zdarzenia doszło 20 czerwca w Górach Izerskich. Jak podawał GOPR Karkonosze, kobieta została rażona piorunem podczas spaceru w kierunku schroniska "Orle". U poszkodowanej do nagłego zatrzymania krążenia. Ratownikom udało się jednak przywrócić funkcje życiowe. Pani Anna, ofiara zdarzenia, trafiła do szpitala w stanie krytycznym z rozległymi obrażeniami m.in. w postaci oparzeń.
O jej dalszych losach informuje TVP 3 Poznań. Jak czytamy, kobieta jest wybudzona ze śpiączki, ale wciąż nie nawiązuje kontaktu z otoczeniem. Fundacja Zostań Aniołem podaje, że przeszła operację tętnic szyjnych.
"W wyniku porażenia piorunem doszło do rozległego obrzęku mózgu oraz dwóch wylewów podpajęczynówkowych. Każdy dzień to walka lekarzy o jej zdrowie i szansę na powrót do normalnego życia" - czytamy we wpisie fundacji. Jak dodano, przed poszkodowaną kobietą "długie miesiące intensywnej rehabilitacji neurologicznej, specjalistycznego leczenia oraz kosztownej terapii, która będzie jedyną szansą na odzyskanie sprawności".
W domu na panią Annę czeka dwóch synów - 2,5-letni Franciszek i 14-letni Ksawery. Liczą, że ich mama wkrótce wróci ze szpitala. Każdy, kto chce pomóc rodzinie z Wielkopolski, może to zrobić w tym miejscu [LINK DO ZBIÓRKI].