Do zdarzenia doszło w środę, 26 sierpnia 2026 r., około godziny 19:10. Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie, prowadzący operacyjne ustalenia dotyczące handlu narkotykami, pojechali na ulicę Armii Krajowej w Zielonce. Ich uwagę przykuł mężczyzna, który według wcześniejszych informacji mógł brać udział w nielegalnym procederze.
Gdy obserwowany mężczyzna spotkał się z innym przechodniem i przekazał mu niewielki przedmiot, policjanci natychmiast wkroczyli do akcji. Jak się okazało, przedmiotem transakcji były środki odurzające. Kupujący – 35-letni mieszkaniec Zielonki – został od razu zatrzymany.
Drugi z mężczyzn – diler – nie zamierzał jednak podporządkować się poleceniom funkcjonariuszy. Stawiając czynny i bierny opór, rzucił się do pieszej ucieczki ulicami miasta. Policjanci ruszyli w pościg. Ze względu na rosnącą agresję uciekiniera użyli paralizatora, jednak ten nie przyniósł oczekiwanego skutku. Wówczas funkcjonariusze oddali w powietrze pierwsze strzały ostrzegawcze.
WIDEOByły ukryte w piwnicy i zakopane w piasku. 17-latkowi z Ukrainy grozi 10 lat
Mężczyzna kontynuował ucieczkę w kierunku stacji PKP. Do obławy natychmiast dołączyli policjanci z Komisariatu Policji w Zielonce. W pewnym momencie uciekający 39-latek wyciągnął z kieszeni nóż i zaczął bezpośrednio grozić interweniującym policjantom. Wobec realnego zagrożenia życia i zdrowia funkcjonariusze po raz kolejny użyli broni służbowej, oddając kolejne strzały ostrzegawcze.
Finał pościgu nastąpił na jednej z posesji przy ulicy Literackiej, gdzie uciekinier został obezwładniony i zatrzymany. Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że 39-letni mieszkaniec Zielonki jest dobrze znany organom ścigania i ma bogatą kartotekę.
Ukryty sejf z narkotykami i amunicją
To jednak nie był koniec pracy śledczych. Policjanci przeszukali mieszkanie zatrzymanego 39-latka i ustalili, że tuż po jego ujęciu doszło do próby zatarcia śladów. Z ustaleń wynika, że na prośbę mężczyzny jego 33-letnia znajoma zdążyła wynieść z jego lokalu do innego mieszkania ciężki sejf.
Po otwarciu schowka policjanci zabezpieczyli znaczne ilości środków psychoaktywnych, amunicję oraz przedmiot przypominający broń palną. 33-letnia kobieta została natychmiast zatrzymana.
Wszyscy trzej uczestnicy zdarzeń zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Wołominie. 35-letni nabywca narkotyków usłyszał zarzut posiadania środków odurzających (art. 62 ust. 1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), a 33-letnia kobieta odpowie za poplecznictwo, czyli pomaganie sprawcy w uniknięciu odpowiedzialności karnej (art. 239 § 1 kk). Oboje zostali objęci policyjnym dozorem oraz zakazem opuszczania kraju.
Najpoważniejsze konsekwencje grożą 39-letniemu głównemu podejrzanemu. Prokurator przedstawił mu łącznie siedem zarzutów, obejmujących m.in. handel i posiadanie znacznych ilości narkotyków, napaść na funkcjonariuszy z użyciem niebezpiecznego narzędzia (noża), nielegalne posiadanie amunicji oraz podżeganie do ukrywania dowodów.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec 39-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za zarzucane mu czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wołominie.