Dwóch strażaków PSP podejrzanych o gwałt. Jest ważny ruch prokuratury
Prokuratura w Białymstoku umorzyła postępowanie przeciwko dwóm strażakom Państwowej Straży Pożarnej, którym wcześniej przedstawiono zarzuty zgwałcenia młodej kobiety. Jak właśnie informuje Radio Białystok, sprawa dotyczy zdarzeń z września 2025 roku podczas Mistrzostw Polski Strażaków w Piłce Nożnej.
Według informacji przekazanych przez Radio Białystok, po blisko ośmiu miesiącach postępowania prokuratura w Białymstoku zakończyła sprawę dotyczącą dwóch strażaków Państwowej Straży Pożarnej, wobec których prowadzono dochodzenie w związku z podejrzeniem seksualnego wykorzystania młodej kobiety.
Do zdarzenia miało dojść w 2025 roku na terenie Białegostoku. Funkcjonariusze przyjechali tam z województwa kujawsko-pomorskiego, aby wziąć udział w Mistrzostwach Polski Strażaków w Piłce Nożnej.
Według wcześniejszych informacji śledczych - na jakie powołuje się Radio Białystok - pokrzywdzona była osobą pełnoletnią i przed zdarzeniem nie znała obu podejrzanych. Kobieta została przesłuchana w obecności biegłego psychologa, a jej zeznania oceniono jako szczere i wyczerpujące. To stało się podstawą do postawienia strażakom zarzutów.
W czasie prowadzenia śledztwa prokuratorskiego podejrzani mężczyźni złożyli wyjaśnienia, przedstawiając własną wersję tamtych wydarzeń. Zastosowano wówczas wobec nich m.in. dozór policji oraz poręczenia majątkowe.
Dwóch strażaków PSP podejrzanych o gwałt. Jest ważny ruch prokuratury
Jak informuje Radio Białystok, teraz prokuratura zdecydowała o umorzeniu postępowania na podstawie zgromadzonych dowodów. Szef Prokuratury Rejonowej Białystok Północ Anatol Pawluczuk przekazał rozgłośni, że ze względu na charakter sprawy nie będą ujawniane szczegóły.
Taka decyzja zapadła w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy. Z uwagi na delikatny charakter sprawy, żadnych szczegółów nie ujawniamy - mówił szef Prokuratury Rejonowej Białystok Północ Anatol Pawluczuk.
Decyzja jest nieprawomocna? Co to oznacza?
Umorzenie nie kończy sprawy definitywnie. Decyzja prokuratury - jak podaje radio - jest nieprawomocna, a pokrzywdzona może ją zaskarżyć.