Rekordowe temperatury, które w czerwcu objęły znaczną część Europy, mocno odbiły się na rolnictwie. Najnowsza analiza organizacji Energy and Climate Intelligence Unit (ECIU) wskazuje, że tegoroczna fala upałów mogła pozbawić europejskich rolników nawet 10 mln ton pszenicy, kukurydzy i jęczmienia.
Szacowane straty finansowe sięgają około 2 mld euro. Zdaniem ekspertów konsekwencje mogą oznaczać nie tylko niższe dochody rolników, ale również wyższe ceny żywności i większą zależność Europy od importu.
Rekordowe upały uderzyły w zboża
Według autorów raportu wysokie temperatury pojawiły się w kluczowym momencie sezonu wegetacyjnego. Wielodniowe upały zahamowały rozwój roślin, pogorszyły jakość ziarna i zmniejszyły jego masę, co przełożyło się na niższe plony.
Eksperci podkreślają, że skala utraconych zbiorów odpowiada mniej więcej całkowitej rocznej produkcji zbóż w Austrii, Irlandii i Holandii łącznie.
Francja poniosła największe straty
Najbardziej ucierpiała Francja, gdzie zbiory zbóż mogą być niższe o około 4,1 mln ton. Oznacza to straty finansowe szacowane na około 891 mln euro.
Znaczne spadki produkcji prognozowane są również na Węgrzech, gdzie zbiory mogą zmniejszyć się o 2,4 mln ton. Duże straty przewiduje się także w Niemczech i Hiszpanii.
W Niemczech analitycy szacują spadek produkcji o około 1,4 mln ton, co przekłada się na straty rzędu 233 mln euro.
Rolnicy już odczuwają skutki
Problemy potwierdzają przedstawiciele niemieckiego sektora rolnego.
Prezes Niemieckiego Związku Rolników Joachim Rukwied zwraca uwagę, że pszenica wyjątkowo źle znosi temperatury przekraczające 27 st. C. W takich warunkach pogarsza się jakość ziarna, a kłosy wytwarzają mniejsze nasiona, co bezpośrednio ogranicza wysokość plonów.
Rolnicy podkreślają, że nawet nowoczesne metody upraw nie zawsze pozwalają ochronić gospodarstwa przed skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Ceny żywności mogą wzrosnąć
Zdaniem autorów raportu mniejsze zbiory mogą doprowadzić do wzrostu cen żywności oraz zwiększyć uzależnienie państw europejskich od importu zbóż.
Francuski rolnik Benoît Merlo przyznał, że mimo wieloletnich inwestycji w przystosowanie gospodarstwa do suszy i wysokich temperatur tegoroczne warunki okazały się wyjątkowo trudne. Według jego szacunków plony niektórych upraw, zwłaszcza soi, mogą być niższe nawet o 50–70 proc.