Odnowili grób 13-latka. Zginął straszną śmiercią w czasie wojny

Marek Ossowski poinformował na Facebooku, że na Cmentarzu Komunalnym w Kocborowie stanął nowy nagrobek Jerzego Fabianowicza. 13-letni chłopiec zginął 29 lipca 1943 r. w Szpitalu Psychiatrycznym w Kocborowie i według relacji autora wpisu był ofiarą nazistowskiej Akcji T4.

Grób Jurka FabianowiczaGrób Jurka Fabianowicza
Źródło zdjęć: © Facebook | Kocborowo z dawnych lat
Maciej Gąsiorowski

"Tak krótko żyłem, a tak żyć chciałem…" – tymi słowami Marek Ossowski rozpoczął wpis opublikowany na profilu "Kocborowo z dawnych lat" na Facebooku. Jak przekazał, na miejscu pochówku Jerzego Fabianowicza powstał solidny nagrobek, który ma godnie upamiętnić chłopca i okoliczności jego śmierci.

Autor wpisu podkreślił, że wcześniej grób miał charakter tymczasowy i nie przetrwał upływu czasu. Nowe upamiętnienie ma być trwałym znakiem pamięci o kilkunastoletnim pacjencie szpitala.

Jerzy Fabianowicz zginął w 1943 r. w Szpitalu Psychiatrycznym w Kocborowie

Z opisu Marka Ossowskiego wynika, że Jerzy Fabianowicz trafił do szpitala na obserwację z powodu objawów epilepsji. Wpis przedstawia go jako inteligentnego i wrażliwego chłopca, który rozumiał, co dzieje się wokół niego w czasie II wojny światowej.

Miał prosić rodzinę, by zabrała go do domu, ostrzegając przed tym, co spotykało pacjentów placówki. - Tu wszystkich zabijają - miał mówić matce i bratu. Autor wpisu zaznaczył, że matka nie potrafiła uwierzyć, że w miejscu leczenia dochodzi do zbrodni. Kiedy przyjechała ponownie, syn już nie żył.

"Jedna z ofiar nazistowskiej Akcji T4"

Marek Ossowski napisał, że Jerzy Fabianowicz został zamordowany zastrzykiem z Luminalu. Dodał, że chłopiec był jedną z ofiar Akcji T4, czyli tajnego programu eksterminacji osób chorych psychicznie i osób z niepełnosprawnościami, które hitlerowskie władze określały jako "życie niewarte życia".

We wpisie przypomniano, że w ramach tego programu w szpitalach i zakładach opiekuńczych ginęły tysiące ludzi.

Podziękowania i porządkowanie zapomnianych grobów

Autor wpisu podkreślił, że realizacja inicjatywy była możliwa dzięki wsparciu innych osób i firm. Wśród nich wymienił Danielę Kaźmierczak, Michała Zakrockiego, Michała Klamanna, Studio Mario, zarząd firmy Starkom (opiekującej się Cmentarzem Komunalnym, dawniej Kocborowskim) oraz zaledwie 6-letniego Miłosza Ossowskiego, który miał pomagać przy pracach.

Jak dodał Marek Ossowski, podczas działań udało się także uporządkować okoliczny teren, usunąć pokrzywy i oczyścić kilka sąsiednich, zapomnianych grobów. "To mały krok w stronę przywracania godności tym, o których świat często zapomniał" – napisał na Facebooku.

Wybrane dla Ciebie