Mateusz Kaluga
Mateusz Kaluga| 
aktualizacja 

Dyktatorzy planują spotkanie. Ma być wielka parada

Na horyzoncie zbliża się spotkanie Władimira Putina i Kim Dżong Una. Efektem poprzedniego były dostawy na Kreml amunicji z Korei Północnej. Media informują, że celem wizyty może być pogłębienie współpracy wojskowe między reżimami.

Dyktatorzy planują spotkanie. Ma być wielka parada
Spotkanie Kim Dzong Una i Władimira Putina. (Getty Images, 2019 Anadolu Agency)

Jak informują rosyjskie, niezależne media, Korea Północna mogła dostarczyć Rosji nawet 5 milionów pocisków artyleryjskich. W rozmowie z Blommberg potwierdzić te informacje miał minister obrony Korei Południowej Shin Won-sik. Z kolei z Kremla popłynęły między innymi czołgi, samoloty i technologia do realizacji programu szpiegowskiego satelity.

W przyszłym tygodniu Władimir Putin ma odwiedzić Koreę Północną i Kim Dżong Una. Zdjęcia satelitarne mają wskazywać na szerokie przygotowania w azjatyckim państwie. Z Pjongjangu usunięto już cywilne samoloty, co może zwiastować uroczystą paradę wojskową na cześć gościa.

Gazeta Wyborcza informuje o zaniepokojeniu USA i Korei Południowej. O planowanym spotkaniu telefonicznie mieli rozmawiać wiceminister spraw zagranicznych Korei Południowej Kim Hong-kyun oraz zastępca sekretarza stanu USA Kurtem Campbellem. Obaj deklarowali zacieśnienie współpracy między Waszyngtonem, a Seulem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Trzecia Droga to nie autostrada". Polityk KO o koalicjancie

Szeroka współpraca Korei Północnej z Rosją

Rzecznik Kremla w czwartek odmówił podania konkretnej wizyty Putina w Pjongjang. Stwierdził, że Rosja "ma prawo rozwijać stosunki z sąsiadami i nie powinno to nikogo niepokoić".

Ostatnie spotkanie obu dyktatorów odbyło się we wrześniu ubiegłego roku. To właśnie wtedy zadeklarowano ścisłą współpracę. Zachodnie media informowały również o wysłaniu na Kreml broni. Na te doniesienia zareagowała Moskwa zaprzeczając wiadomościom. Jednak według obserwatorów z ONZ, w Charkowie w styczniu, znaleziono szczątki rakiety pochodzącej z Korei Północnej.

Jak pisze "GW", zdjęcia satelitarne udostępnione przez Biały Dom pokazują, że rosyjskie statki towarowe regularnie kursują między północnokoreańskim portem Najin w pobliżu granicy z Rosją, a dawną radziecką bazą łodzi podwodnych oddaloną o około 180 km. Stamtąd pociągi wiozą kontenery do magazynu w rosyjskim mieście Tichorieck w Kraju Krasnodarskim.

Według analityków, w zamian za amunicję Kim żądał od Rosji pomocy gospodarczej, zwłaszcza żywności i paliwa. Korea jest wyniszczona gigantycznymi wydatkami na wojsko, nieefektywnym systemem politycznym, sankcjami oraz klęskami żywiołowymi.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić