Dzieci przyniosły kości i czaszkę do domu. Zaskakujący finał sprawy

Zapadł prawomocny wyrok w sprawie znieważenia zwłok, których szczątki odnaleziono wiosną 2024 roku na jednej z działek w Łaziskach Górnych. Sąd uznał właściciela firmy wywożącej ziemię z cmentarzy za winnego i wymierzył mu karę ograniczenia wolności. Jak podaje "Gazeta Łaziska", wyrok został utrzymany przez sąd odwoławczy.

Cmentarz - zdjęcie poglądoweCmentarz - zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Unplash | Jason
Rafał Strzelec

Sprawa ujrzała światło dzienne w kwietniu i maju 2024 roku, gdy dzieci bawiące się na działce przy ul. Kolejowej w Łaziskach Górnych przyniosły do domu ludzkie kości, w tym czaszkę. Zaniepokojeni rodzice natychmiast zawiadomili policję.

Jak opisuje "Gazeta Łaziska", dochodzenie wszczęła komenda w Mikołowie pod nadzorem prokuratury. Jak ustalono, szczątki trafiły na działkę wraz z ziemią wywożoną z cmentarzy. Burmistrz Łazisk Górnych Aleksander Wyra wydał firmie pogrzebowej zakaz składowania ziemi w tym miejscu oraz zdecydował o zmianie zarządcy cmentarza komunalnego.

Początkowo postępowanie prowadzono "w sprawie", jednak z czasem zarzuty usłyszał właściciel przedsiębiorstwa odpowiedzialnego za transport ziemi. Mężczyźnie przedstawiono zarzut znieważenia zwłok, a w grudniu 2024 roku do Sądu Rejonowego w Mikołowie trafił akt oskarżenia.

4 września 2025 roku sąd uznał oskarżonego za winnego znieważenia zwłok nieustalonych osób. Z ustaleń wynikało, że podczas prac związanych z pochówkami wydobywał ziemię wraz ze szczątkami ludzkimi z miejsc pochówku, a następnie nienależycie ją przesiewał. W efekcie wywoził z cmentarzy ziemię zawierającą liczne szczątki, które później zostały złożone na działce w Łaziskach Górnych.

Sąd wymierzył mężczyźnie karę ośmiu miesięcy ograniczenia wolności w postaci prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Zobowiązał go także do pokrycia kosztów postępowania, w tym transportu i przechowywania zabezpieczonych szczątków. Jak podaje teraz "Gazeta Łaziska", oskarżony odwołał się od wyroku, jednak 5 lutego Sąd Okręgowy w Katowicach utrzymał go w mocy. Orzeczenie jest prawomocne.

O godny pochówek odnalezionych szczątków zadbały władze miasta. Zostały one pochowane 1 sierpnia 2024 roku na cmentarzu komunalnym w Łaziskach Górnych i spoczęły w specjalnie przygotowanym ossuarium. Nabożeństwo w intencji zmarłych odprawił ks. Zbigniew Mizia, proboszcz parafii w Łaziskach Dolnych. Kwiaty złożyli burmistrz Aleksander Wyra oraz sekretarz miasta Elżbieta Piecha.

Wybrane dla Ciebie
Kartka na słupie. Niesie się zdjęcie. "Odnajdźcie go"
Kartka na słupie. Niesie się zdjęcie. "Odnajdźcie go"
Była ofiarą gwałtu. Miała 17 lat, gdy poddała się eutanazji
Była ofiarą gwałtu. Miała 17 lat, gdy poddała się eutanazji
Taki widok pod kamienicą we Wrocławiu. Mają dość sąsiada
Taki widok pod kamienicą we Wrocławiu. Mają dość sąsiada
Szukali go od 4 miesięcy. Wypłynął na ryby i zniknął. Smutny finał
Szukali go od 4 miesięcy. Wypłynął na ryby i zniknął. Smutny finał
11-latek zginął w ataku Izraela. "Był łagodny i czysty"
11-latek zginął w ataku Izraela. "Był łagodny i czysty"
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"