Najnowsze ognisko choroby legionistów w Nowym Jorku objęło już co najmniej 72 osoby. Ponad 50 pacjentów wymagało hospitalizacji, a dziewięć osób wciąż przebywa w szpitalach — przekazały władze miasta.
72 przypadki legionellozy. Ponad 50 osób trafiło do szpitali
— Z ogromnym smutkiem dowiedzieliśmy się, że kolejny mieszkaniec Nowego Jorku stracił życie z powodu legionellozy na Upper East Side. Nasze najgłębsze wyrazy współczucia kierujemy do jego bliskich w tym trudnym czasie — powiedział komisarz ds. zdrowia Nowego Jorku dr Alister F. Martin.
Informacja o drugiej ofierze pojawiła się dzień po ogłoszeniu pierwszego zgonu związanego z epidemią w tej części Manhattanu.
Wszystkie dotychczas potwierdzone przypadki dotyczą mieszkańców Upper East Side, szczególnie dzielnic Carnegie Hill i Yorkville.
Służby uspokajają. Liczba nowych zakażeń spada
Według miejskich władz liczba nowych przypadków wyraźnie zmalała. Od 10 do 17 lipca notowano średnio jeden przypadek dziennie. Dla porównania, w pierwszym tygodniu lipca było to średnio ponad osiem nowych zakażeń każdego dnia.
— Choć opłakujemy tę stratę, dane są również powodem do ostrożnego optymizmu. Nasza zdecydowana strategia obejmująca testowanie, egzekwowanie przepisów i działania naprawcze wydaje się zatrzymać źródło narażenia — przekazał dr Martin.
Bakterię wykryto w wieżach chłodniczych
Legionelloza jest wywoływana przez bakterie Legionella, które mogą rozwijać się m.in. w instalacjach wodnych i wieżach chłodniczych. Choroba może prowadzić do ciężkiego zapalenia płuc, jednak przy szybkim rozpoznaniu może być leczona antybiotykami.
W ramach dochodzenia służby wykryły bakterie w 76 wieżach chłodniczych znajdujących się na Upper East Side oraz w jednej instalacji na Upper West Side.
Władze miasta nakazały wszystkim właścicielom budynków, w których wykryto problem, przeprowadzenie czyszczenia i dezynfekcji systemów. Wszystkie wymagane działania naprawcze miały zostać zakończone do 16 lipca.
— Będziemy nadal kontrolować każdą wieżę chłodniczą, w której wykryto nieprawidłowości, i pociągniemy do odpowiedzialności każdego właściciela, który nie przestrzega przepisów dotyczących zdrowia publicznego — zapowiedział komisarz.
To nie pierwsze takie ognisko w Nowym Jorku
Obecna epidemia pojawiła się po tym, jak od ubiegłego roku ponad 250 wież chłodniczych w całym Nowym Jorku otrzymało zgłoszenia dotyczące problemów związanych z badaniami na obecność bakterii Legionella. Ponad połowa z nich znajdowała się na Manhattanie.
W 2025 r. w dzielnicy Harlem doszło do podobnego ogniska legionellozy. Wówczas choroba doprowadziła do śmierci pięciu osób, a 114 mieszkańców zostało zakażonych.