Fałszywe Ukrainki zalewają sieć. Brutalny cel ogłoszeń
W mediach społecznościowych pojawiła się fala fałszywych ogłoszeń matrymonialnych. To wygenerowane przez AI kobiety, które rzekomo pochodzą z Ukrainy. Są atrakcyjne i roszczeniowe. Celem publikacji ogłoszeń jest podsycanie antyukraińskich nastrojów.
W mediach społecznościowych pojawiają się fałszywe ogłoszenia matrymonialne. Publikowane są przez atrakcyjne kobiety, rzekomo ukraińskiego pochodzenia. Młode Ukrainki mają poszukiwać Polaków. Oferują wspólne mieszkanie. Chwalą się "ucieczką z wojny", niektóre piszą, że "na Ukrainie mają męża" lub "bękarta".
"Mam 24 lata. Codzienność poukładana. Bachor obok. Ukrainka. Chętnie poznam faceta w każdym wieku, który szanuje rodzinę i spokój" - brzmi treść niektórych ogłoszeń.
W wielu wpisach nie brakuje informacji, że rzekome kobiety z Ukrainy "szukają bogatych Polaków". Na zdjęciach uwydatniają atrakcyjną pozę. W tle widać duży bałagan w mieszkaniu.
Ogłoszenia wzbudzają ogromny hejt w sieci i podsycają antyukraińskie nastroje. Komentujący piszą, że rzekome autorki "powinny jechać do siebie, na wojnę, na front". Pojawiają się również wulgaryzmy.
Kobiety, które widnieją na zdjęciach, tak naprawdę nie istnieją. Sprawę ogłoszeń przeanalizowali dziennikarze TVN24. Wszystkie wpisy są bardzo podobne. Zdjęcia wygenerowała sztuczna inteligencja. Treść ma sugerować bałaganiarstwo kobiet z Ukrainy i lekkomyślne podejście do życia.
Strony, do których prowadzą ogłoszenia również są fałszywe. Zostały założone w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, już po wybuchu wojny Rosji z Ukrainą. Według dziennikarzy TVN24 celem publikacji ogłoszeń jest wzniecanie antyukraińskich nastrojów wśród Polaków. Zdarza się też porównanie Ukrainek do Polek (nie brakuje fałszywych ogłoszeń, w których Polki przedstawione są jako atrakcyjne, porządne kobiety).