FBI publikuje nagranie. Przełom ws. zaginięcia Nancy Guthrie
Śledczy z hrabstwa Pima zatrzymali osobę związaną ze sprawą uprowadzenia Nancy Guthrie. Przełom nastąpił kilka godzin po udostępnieniu nagrań z kamer przy domu kobiety.
Najważniejsze informacje
- Policja w hrabstwie Pima zatrzymała osobę przesłuchiwaną ws. uprowadzenia Nancy Guthrie.
- Przełom nastąpił po publikacji nagrań, na których widać uzbrojonego mężczyznę przy drzwiach domu.
- Służby nie potwierdzają, czy zatrzymany to wcześniej wskazywany podejrzany.
Pierwsze komunikaty o zatrzymaniu pojawiły się we wtorkowy wieczór czasu lokalnego. Biuro szeryfa hrabstwa Pima przekazało, że prowadzi przesłuchania w związku ze śledztwem dotyczącym uprowadzenia Nancy Guthrie. Amerykańskie służby na tym etapie nie ujawniają tożsamości zatrzymanej osoby ani dodatkowych szczegółów postępowania.
Przełom ws. zaginięcia Nancy Guthrie. Zatrzymano podejrzanego
Kilka godzin przed zatrzymaniem śledczy upublicznili materiały wideo i zdjęcia z monitoringu domu w pobliżu Tucson. Na nagraniach, które udostępniło FBI wraz z lokalnymi służbami, widać uzbrojonego mężczyznę w kominiarce, w rękawiczkach i z plecakiem, manipulującego przy kamerze drzwiowej. Według ustaleń dochodzenia rejestracja miała miejsce wczesnym rankiem 1 lutego, czyli w czasie, gdy miało dojść do porwania, prawdopodobnie dla okupu.
Ostatni raz Nancy Guthrie widziano wieczorem 31 stycznia, gdy rodzina odwiozła ją do domu po kolacji. Zgłoszenie zaginięcia trafiło do służb dzień później, kiedy nie pojawiła się na niedzielnym nabożeństwie. Szeryf Chris Nanos przekazał, że w nocy z 31 stycznia na 1 lutego kamera przy drzwiach została wyłączona, a ok. pół godziny później rozrusznik serca kobiety przestał łączyć się z jej telefonem. Badania DNA potwierdziły, że ślady krwi znalezione na ganku należą do zaginionej.
Rodzina i policja podkreślają, że Guthrie miała ograniczoną mobilność i wymagała codziennych leków, co dodatkowo wzmaga obawy o jej stan. Do mediów trafiły co najmniej dwa rzekome listy z żądaniem okupu, jednak brakuje dowodów, że kobieta żyje. Śledczy sprawdzają każdy trop, nie potwierdzając jednak, czy zatrzymana osoba to ta sama, którą wcześniej określano jako podejrzaną.
Apel rodziny i reakcja władz USA
Sprawa odbiła się szerokim echem w USA, także dlatego, że córka zaginionej, Savannah Guthrie, współprowadzi poranny program NBC "Today". Rodzina wielokrotnie apelowała w mediach społecznościowych o kontakt z porywaczami i deklarowała gotowość zapłaty okupu. We wtorek 10 lutego Savannah Guthrie zamieściła na Instagramie poruszający wpis. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zaznaczyła, że prezydent Donald Trump został poinformowany o najnowszych ustaleniach w sprawie.
Śledztwo trwa, a służby powstrzymują się od ujawniania kolejnych danych operacyjnych. Kluczowe dla postępów okazały się nagrania z monitoringu oraz potwierdzenie DNA ze śladów krwi. Władze zachęcają osoby posiadające informacje do kontaktu z lokalnymi organami ścigania, podkreślając, że każdy szczegół może mieć znaczenie dla odnalezienia Nancy Guthrie.