Gdańsk ogranicza nocną sprzedaż alkoholu. Widać efekty?

W gdańskich szpitalach widać mniej osób pod wpływem alkoholu. Miasto szykuje kolejne zmiany od 1 stycznia.

Ocenili efekty ograniczenia sprzedaży alkoholu w GdańskuOcenili efekty ograniczenia sprzedaży alkoholu w Gdańsku
Źródło zdjęć: © PAP
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Gdańskie SOR-y notują spadek liczby pacjentów pod wpływem alkoholu.
  • Samorząd zapowiada kolejne zmiany od 1 stycznia.
  • Władze wskazują, że na wnioski długoterminowe potrzeba więcej czasu.

Pierwsze tygodnie działania ograniczeń sprzedaży alkoholu w Gdańsku przyniosły zauważalny efekt w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Jak podaje trojmiasto.pl, medycy zgłaszają mniej interwencji wobec osób pod wpływem. To wstępny sygnał, że lokalna polityka dotycząca nocnej sprzedaży może działać, choć urzędnicy podkreślają konieczność dłuższej obserwacji.

Najważniejszy fakt to mniejsza liczba pacjentów po alkoholu na SOR-ach. Dane z placówek są sygnałowe, ale spójne: weekendowe dyżury mają mniej przypadków związanych z upojeniem. Miasto przypomina, że ocena długofalowego wpływu wymaga kilku miesięcy zbierania statystyk i porównania sezonów.

Nocna prohibicja w Warszawie. "Policjanci odczuli ulgę"

Kolejne zmiany od 1 stycznia

Władze Gdańska zapowiadają następny etap regulacji, który wejdzie w życie od 1 stycznia. Chodzi o doprecyzowanie i rozszerzenie obowiązujących zasad sprzedaży alkoholu w określonych godzinach. Według publikacji trojmiasto.pl, ratusz liczy na dalsze ograniczenie negatywnych zjawisk w przestrzeni publicznej i odciążenie SOR-ów.

W tle dyskusji pojawia się też wątek zachowań w miejscach publicznych. W materiałach samorządu podkreślono, że wraz z ograniczeniami nocnymi spadła liczba przypadków spożywania alkoholu na ulicach. To nie tylko kwestia porządku, ale również bezpieczeństwa, które bezpośrednio przekłada się na mniejszą liczbę interwencji służb.

Miasto oraz szpitale planują analizę danych z dłuższych przedziałów czasowych, aby móc rzetelnie oddzielić krótkotrwały "efekt nowości" od rzeczywistej, trwałej zmiany. Kluczowe znaczenie będą miały twarde wskaźniki statystyczne, takie jak liczba pacjentów trafiających do placówek medycznych pod wpływem alkoholu, liczba interwencji w przestrzeni publicznej oraz stopień obciążenia nocnych dyżurów ratunkowych. Zebrane i porównane dane mają stanowić podstawę do oceny skuteczności obowiązujących rozwiązań i — w razie potrzeby — do wprowadzenia korekt w przepisach lub praktykach organizacyjnych w kolejnych miesiącach.

Źródło: trojmiasto.pl

Wybrane dla Ciebie
Finał WOŚP w Warszawie. Oni mogą podróżować za darmo
Finał WOŚP w Warszawie. Oni mogą podróżować za darmo
Wyniki Lotto 24.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 24.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Co tam się działo. Wparowali na studniówkę. Aż podniosła ręce
Co tam się działo. Wparowali na studniówkę. Aż podniosła ręce
Drastyczny widok w lesie. Leśnicy są pewni. To nie był wypadek
Drastyczny widok w lesie. Leśnicy są pewni. To nie był wypadek
Łukaszenka zaskakuje. Niespodziewana kontrola w białoruskiej armii
Łukaszenka zaskakuje. Niespodziewana kontrola w białoruskiej armii
Rybacy z Polski źle oszacowali. Rosjanie od razu zareagowali
Rybacy z Polski źle oszacowali. Rosjanie od razu zareagowali
Niemcy ostrzegają. Wieczna zmarzlina na Bałtyku. "Nawet 15 cm lodu"
Niemcy ostrzegają. Wieczna zmarzlina na Bałtyku. "Nawet 15 cm lodu"
Cała taca na Ukrainę. Kard. Ryś zdecydował. "Tu chodzi o życie"
Cała taca na Ukrainę. Kard. Ryś zdecydował. "Tu chodzi o życie"
Grenlandia na celowniku USA. Trump: "Będziemy mieć wszystko, co chcemy"
Grenlandia na celowniku USA. Trump: "Będziemy mieć wszystko, co chcemy"
Tragedia na działce. Spadł z ok. 8 m. Strażak zmarł na miejscu
Tragedia na działce. Spadł z ok. 8 m. Strażak zmarł na miejscu
Czech jest sfrustrowany. Przyjechał na narty. "Tłumy i ceny jak w Austrii"
Czech jest sfrustrowany. Przyjechał na narty. "Tłumy i ceny jak w Austrii"
Premier Danii reaguje na słowa Trumpa. "Nie do zniesienia"
Premier Danii reaguje na słowa Trumpa. "Nie do zniesienia"