Groźby Donalda Trumpa. Jest specjalny apel Iranu
Iran apeluje do młodzieży i sportowców o ustawianie się w "żywe łańcuchy" wokół elektrowni. Według Meduzy to reakcja na zapowiedziane przez Donalda Trumpa uderzenia w irańską infrastrukturę energetyczną.
Najważniejsze informacje
- Władze Iranu wzywają młodych, sportowców, artystów i studentów do tworzenia żywych łańcuchów przy elektrowniach.
- Apel pada po groźbach Donalda Trumpa dotyczących ataków na cele energetyczne Iranu w związku z blokadą Cieśniny Ormuz.
- Associated Press wskazuje, że podobne „łańcuchy” tworzono wcześniej wokół instalacji jądrowych podczas napięć z Zachodem.
Władze Iranu ogłosiły mobilizację obywateli wokół najważniejszych obiektów energetycznych. Jak podaje Meduza, sekretarz Wyższej Rady Rządu ds. Młodzieży i Nastolatków, Alireza Rahimi, wezwał młodych ludzi, sportowców, artystów, studentów i wykładowców do tworzenia żywych łańcuchów wokół elektrowni.
Celem akcji jest pokazanie społecznego poparcia dla ochrony strategicznych obiektów w Teheranie.
Napięcie między Iranem a USA wzrosło po ostrzeżeniach Donalda Trumpa. W weekend prezydent USA zagroził, że jeśli Iran nie zakończy blokady Cieśniny Ormuz, Stany Zjednoczone uderzą w irańskie instalacje energetyczne.
Eksplozje nad Morzem Czarnym. Rosjanie dali się zaskoczyć
Prezydent używał mocnych słów, mówiąc o "piekle" i "powrocie do epoki kamienia łupanego". W niedzielę wskazał nawet konkretny termin: "wtorek, godz. 20 czasu wschodniego" (3:00 w środę 8 kwietnia czasu moskiewskiego). Te groźby przyspieszyły działania Iranu i nadały kryzysowi wyraźną oś czasu.
Sekretarz Wyższej Rady Rządu ds. Młodzieży i Nastolatków, Alireza Rahimi, zaznaczył, że elektrownie w Iranie są wspólnym dobrem i inwestycją w przyszłość młodego pokolenia.
Elektrownie, które są naszymi narodowymi aktywami i kapitałem, niezależnie od gustów czy poglądów politycznych, należą do przyszłości Iranu i irańskiej młodzieży - powiedział Rahimi, cytowany przez portal Meduza.
Jest specjalny apel Iranu. To nie jest pierwszy raz
Teheran już wcześniej organizował żywe łańcuchy wokół swoich obiektów nuklearnych w okresach napięć z Zachodem. Takie akcje mają na celu pokazanie poparcia społecznego, odstraszanie przeciwników oraz wysłanie sygnału do obywateli. Tym razem wezwanie obejmuje szerokie grupy społeczne, w tym sportowców i artystów, co pokazuje skalę mobilizacji wokół irańskich elektrowni.
W debacie międzynarodowej rośnie spór o legalność ewentualnych ataków na irańskie elektrownie.
Jak podaje Meduza, obrońcy praw człowieka i politycy ostrzegają, że takie uderzenia mogłyby być uznane za zbrodnię wojenną. Były prezydent Donald Trump podczas dorocznego, wielkanocnego wydarzenia w Białym Domu stwierdził, że "nie martwi się" takimi zarzutami i że to Iran popełnia zbrodnię wojenną, posiadając broń jądrową.
Cieśnina Ormuz pozostaje głównym punktem sporu między Iranem a Zachodem. Irańskie władze podkreślają, że bezpieczeństwo ich elektrowni zależy od presji wywieranej na Teheran. Wezwanie do tworzenia żywych łańcuchów ma podwójny cel: obronny i propagandowy.
Dla rządu to sposób na pokazanie jedności społeczeństwa wokół narodowych aktywów, a dla zagranicy – sygnał determinacji Iranu w ochronie elektrowni w obliczu groźby działań militarnych.