Słońce dało się we znaki Łatwogangowi. "Zobaczcie, jaka flaga biało-czerwona"
O godz. 8:45 w niedzielę na koncie nowej zbiórki Łatwoganga znalazło się 12 mln złotych - tyle ile potrzeba na leczenie Maksa, który cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD). Youtuber kontynuuje jednak rowerowe wyzwanie - obecnie celem jest zebranie 3,5 mln dla chorego Adasia. Ekstremalna trasa z Zakopanego do Gdańska dała się Łatwogangowi we znaki. Pokazał internautom, jak spaliło go słońce.
Youtuber Piotr Hancke, znany jako Łatwogang, kontynuuje wyprawę rowerową z Zakopanego do Gdańska.
Już przed godz. 9.00 youtuber dopiął celu swojej kolejnej akcji charytatywnej - na kontach zbiórki pojawiło się 12 mln zł na leczenie 8-letniego Maksa, chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD). Po sukcesie Hancke ogłosił kolejny cel. Tym razem zamierza zebrać 3,5 mln zł dla Adasia, kolejnego dziecka z DMD.
Przejazd Łatwoganga rozpoczął się w piątek po godzinie 16. Od tego momentu trwa nieprzerwanie, z krótkimi postojami na odpoczynek i sen (odpoczywa w samochodzie technicznym, który towarzyszy mu podczas przejazdu). Trasa jest wymagająca, w pewnym momencie streamer zaczął skarżyć się na problemy zdrowotne. Teraz zaprezentował, jak bardzo spiekło go słońce - na rękach pojawiły się wyraźne zaczerwienienia.
O kurczę, zobaczcie jaka flaga biało-czerwona - skomentował Łatwogang.
Potężne wsparcie
Łatwogang zapewnił jednak w rozmowie z PAP, że nadal ma "bardzo dużo siły". Może przy tym liczyć na ogromne wsparcie.
Mamy wyrozumiałą ekipę. Chłopaki jadą ze mną (rowerzyści, którzy dołączyli do influencera – PAP). Gdyby nie oni, to już dawno bym nie jechał. Są niesamowici. Niektórzy z nich mają w nogach po 300–400 km - powiedział.
Na trasie, nawet w nocy, na poboczach ustawiają się widzowie, którzy biją mu brawo, pozdrawiają go i chcą zrobić sobie z nim zdjęcie.
Przypomnijmy - poprzednia akcja charytatywna Łatwoganga, która przyniosła mu rozgłos, zakończyła się zebraniem ponad 251 mln zł na rzecz fundacji Cancer Fighters.