Źródło wideo: © Policja
Anna Wajs-Wiejacka

Groził przedmiotem przypominającym broń. Szybka akcja policji

Wieczorny kurs autobusu w Jeleniej Górze zakończył się interwencją policji. Według ustaleń funkcjonariuszy, 17 marca ok. godz. 21.00 jeden z pasażerów groził innemu podróżnemu pozbawieniem życia, posługując się przedmiotem przypominającym broń palną.

Po incydencie sprawca wysiadł z pojazdu, a poszkodowany natychmiast powiadomił kierowcę. Sprawa trafiła do policji, która rozpoczęła poszukiwania. Przełom nastąpił 19 marca. To właśnie wtedy dyżurny Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze, w czasie wolnym od służby, rozpoznał na ulicy mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Na bieżąco przekazywał informacje patrolom kryminalnym, co pozwoliło zatrzymać podejrzewanego kilka minut po zgłoszeniu.

Zatrzymanym okazał się 36-letni mieszkaniec Jeleniej Góry. Podczas czynności policjanci ustalili, że przedmiot, którym się posługiwał, to atrapa – pistolet na kulki. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a następnego dnia usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych wobec mieszkańca miasta. Za to przestępstwo kodeks przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności.

Decyzja prokuratora i dalsze kroki

Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki wolnościowe. To dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania się z pokrzywdzonym. Tego typu rozwiązania mają ograniczyć ryzyko eskalacji konfliktu i jednocześnie zabezpieczyć dalszy tok postępowania przygotowawczego prowadzonego przez policję pod nadzorem prokuratury.

Więcej wideo
Okradł 73-latkę w kościele. 40-latek z Rumunii usłyszał natychmiastowy wyrokOkradł 73-latkę w kościele. 40-latek z Rumunii usłyszał natychmiastowy wyrok
Japonia szykuje się na uderzenie tajfunu. Są pierwsze utrudnieniaJaponia szykuje się na uderzenie tajfunu. Są pierwsze utrudnienia
Coraz mniej wody w Wiśle. Tak wygląda sytuacja w WarszawieCoraz mniej wody w Wiśle. Tak wygląda sytuacja w Warszawie
Awantura na procesie Sebastiana M. Krzyczał do sędzi. "Teraz ja mówię"Awantura na procesie Sebastiana M. Krzyczał do sędzi. "Teraz ja mówię"
Przez lata żył w sanktuarium. Okazało się, że to nieznany nauce gatunek kotaPrzez lata żył w sanktuarium. Okazało się, że to nieznany nauce gatunek kota
To miasto można zobaczyć tylko pod wodą. Tak zwiedzają je turyściTo miasto można zobaczyć tylko pod wodą. Tak zwiedzają je turyści
Groźby pod adresem ojca Mai. Śledztwo umorzone. "Boję się o życie"Groźby pod adresem ojca Mai. Śledztwo umorzone. "Boję się o życie"
Wybrane dla Ciebie